Nasza strona do poprawnego działania wymaga włączonej obsługi JavaScript. Bez włączonego JavaScriptu nie można korzystać w pełni możliwości sklepu.
dzień dobry, Chodzi o piłę łańcuchowa Parkside Performance PPKSA40Li (IAN 494217). Gdzie można dostać zdejmowaną część obudowy piły łańcuchowej, tę...
Kiedyś bym polecił ale to co teraz jest w castorama to tragedia nie wytrzymuje nawet pol roku trzyletnia wiertarka lepiej działa niż dwumiesięczną a...
Nie naciągaj na olej firmowy. Znam lepszej jakości olej do H i tańszy - ważne aby parametry były a nie dochód H tylko sie liczył
To są narzędzia jednorazowe po gwarancji można wyrzucić na śmietnik
To jest nauczka, by nie kupować badziewia. Tez mam taki kłopot to są narzędzia jednorazowe Pisałem do Niemiec odpisali mi bym kontaktował sie z OBI a OBI...
Więc do pana pawła: Poczułeś się urażony? Może i dobrze, bo od tego jest to forum by uzmysłowić pewnym osobom, że sprzedawca w pracy nie zawsze może być szczery z klientem w 100%. Co mam powiedzieć klientowi który chce kupić wiertarke do 50zł bo widział taką w Realu? Mam mu powiedzieć: To prosze iść do Reala? Nie. Mam mu powiedzieć, że też mam coś taniego ale to szajs ale lepiej żeby kupić boscha za 300zł? Też nie bo taki klient odejdzie a mnie z pracy wyrzucą za taką obsługę. Dlatego Panie Pawle, niestety 90% klientów chcących kupić tanie bardzo narzędzie, oczekuje że sprzedawca urzeknie go obsługą zachwalając taki tani produkt i na pewno ta wiertarka wyrzyma mu w domu - co jest jawnym, wręcz bezszczelnym kłamstwem. Daleto panie pawle, zawsze powtarzam klientom: Nie ma narzędzi które w 100% wytrzymają daną pracę i jeśli koniecznie chce ktoś kupić tanoi musi się liczyć z tym że to bubel, który trzeba będzie prędzej czy póxniej reklamować, tracić czas i nerwy. Więc panie pawle, nie jest pan biedny, wręcz bogaty, biedych nie stać na uzywanie badziewia. Jeśli słucha pan tych fachowców którzy uzywają narzędzi, prosze o przeczytanie tego forum dokladniej. A tak ogólnie to mógłbym podpisac się jako robotnik - i pisać jakie to fajne są narzędzia którymi pracuje, zmyślać i kłamać jak wielu tutaj. Ja mam odwagę powiedzieć tak jestem sprzedawcą, co na tym forum jest traktowane jako obelga. I tym się róznimy panie pawle, ja używam narzędzi i je sprzedaje, to daje mi pełniejszy obraz na narzędzia. Pan się trakuje tutaj jak każdy klient, to znaczy że ja jestem bee bo potrafię powiedzieć klientowi: Nie ma pan prawa zwrotu...itp. Sam kupuje rózne rzeczy, aż mnie głowa boli jak widze zachowanie niektórych podczas zakupów: wszystko mi wolno... Dla tych wszystkich którzy mają przeciwne zdanie, radzę zatrudnić sie w handlu, zobaczyć jak jest od drugiej strony, wtedy się okaże że sprzedawca to tez człowiek, okaże się jakie są prawa konsumenckie w polsce. Okaże się że wielokrotnie klient jest twoim panem, a ty musisz naginać czy łamać własne reguły handlu by nie zostać sponiewieranym bardziej. A kupując coś niezależnie czy za 30zł czy za 3000zł klient ma prawo do reklamacji produktu i naprawienia go jeśli ustarka winiła z winy narzędzia. I tyle. Pani Iwono;) dziękuje za poparcie, jakby mi się zepsuła szlifierka za 550zł też chciałbym od razu nową, ale wiemy że to niemożliwe, jako sprzedawcy i jako tacy nie chcemy "powiesić" innych sprzedawców. Rozumiemy obie strony.
Skopiowałem post z wątku o reklamacji w serwisie BD gdyż to jest chyba bardziej odpowiednie miejsce. Nareszcie otrzymałem odpowiedź z FK wydaje mi się że wszystko jest tutaj już wyjaśnione i nie ma co dalej ciągnąć tematu "Podczas składania reklamacji musi podać Pan dane, które umożliwią sprzedawcy skontaktowanie się z Panem. W innym wypadku, nawet pomimo istnienia zapisów ustawy, nie będzie Pan mógł skorzystać z dobrodziejstwa art. 8 ust. 3 ustawy. Może Pan odmówić złożenia oświadczenia o którym dalej Pan pisze, jednak musi Pan podać dane (np. numer telefonu), które umożliwią ustosunkowanie się do reklamacji. Prawa nie można omijać (czynność dokonana celem ominięcia ustawy jest nieważna), a wierzyciel w wykonywaniu zobowiązania musi współdziałać z dłużnikiem. z poważaniem Paweł Pikus Federacja Konsumentów al. Stanów Zjednoczonych 53 04-028 Warszawa"
Cytat z postu Iwony "Zamówiłam meble za 16tys. gość robi mi poprawki rok.Mam go zabić iść do sądu straszyć tak jak mnie klienci za 200zł.Użeram się z nim chociaż m€wię twardo ". Kobieto zmień pracę i będzie koniec użerania z klientami! Nie szanujesz ludzi - ich pieniędzy jeżeli stwierdzasz "....za 200zł....". Ten fachowiec od mebli to tej samej klasy handlowiec- zwodzi bo cóż "za 200zł"? Dzisiaj za 200 jutro za 16tys ! Kuba ! Przerażasz mnie coraz bardziej! Nie możesz być szczery do klienta w 100%? Cóż to handel narzędziami to jakiś wyrwany z reguł etyki dział działalności człowieka?Przecież możesz powiedzieć wszystko o narzędziu- PRAWDĘ. Klient jeżeli jest przekonany do swojej decyzji to i tak kupi to co oferujesz za 50-, 60, 70 ...zł. Przyznajesz ,że masz jakieś własne reguły handlu i oby nie te co to nazywasz ludzi osiołkami, pijanymi budowlańcami! Stosuj jedna regułę " Jestem uczciwy i wymagam tego od innych"!Tak na koniec przemyśl to , bo już Ci raz pisałem - Barana trzeba strzyc , a nie ściągać skórę.... Szanujmy się pomimo różnicy zdań w niektórych kwestiach... pozdrawiam Sławek
Sławku przeczytałeś poprzedni post witusa? mam nadzieje, bo jak sam widzisz nie ma to sensu, ja będe ci 10 pisał że naginasz prawo, wprowadzasz złe zachowanie wobec sprzedawcy po prostu źle radzisz. Więc nie wymiguj się teraz, czy ja klientom mówie 100% prawdy przy zakupach czy 95% oraz to czy kogoś, kto się wymądrzą a nie ma pojęcia nazywam osłem. I mogę ci powiedzieć w 100% nadal będę to robił, jesli ktoś zachowuje się tak jak zachowuje, to nie mam zamiaru zachowywać cyniczniej grzeczności wobec chamskich zaczepek. Bo w sklepie takiemu panu, który uważa że wie wszystko lepiej to mówie dowidzenia, niech idzie się popisywać i "uczyć" sprzedawców z Castoramy. Przykład z przed paru dni, klient kupić młotek z einhella, na drugi dzień przyszedł reklamować bo: nie bije. Sprawdzam sprzęt wąłczam wszystko ok, a klient mówi mi żebym włożył dłuto, mówie ok włożyłem akurat wiertło i przyłożyłem przy kliencie do deski. Udar jest - a klient mądzrejszy stwierdził że to nie to samo że musze załołyć dłuto, ok założyłem szpicak - a klient nie, ma założyc dłuto płaskie - więc tłumacze mu że nie ma to znaczenie co włożę, maszyna jest sprawna. Klient dalej swoje - nie działa, bo nie mógł wykłuć cegły.... tłumacze że to podkuwanie a nie młot do kucia. Ale nie mam mu wypróbować na betonie. Pokazałem na kostce betonowiej, że udar jest, podkuwa tak ma i klient znowu swoje, że to gazobeton i jest słaby. kazałem mu samemu już sprawdzić że to beton. Trochę wkońcu go zatkało, ale jak zobaczyłem jak "podkuwa" - miałem dość, powiedziałem wprost że nie umie obsługiwać młotka i podkuwać. Zabrał sprzęt obrażony... Factem miał z 45lat, robił remont w domu... a gdy kupował młotek i oglądał inne - pomocy nie potrzebował: "panie znam się tym". TO tylko przykład, że nie każdy "fachowiec" wie wszystko, a tutaj dotyczy się to osób które szastają markami, modelami i jak ktory wytrzymuje i gdzie jest produkowany itp... Niestety część tego co mówią jest po prostu kłamstwem. A tym bardziej nie każdy zwykły kowalski wie wszystko o tym jakie są jego prawa i obowiązki, ty Sławku znając tych coś zasłyszanego po prostu wprowadzasz takich ludzi w błąd. A klient który ode mnie usłyszy, że wiertarka za 30zł to badziew pójdzie i Reala lu casto i kupi taką samą bo sprzedawca tam powie(kłamiąc): tak do domu panu wytrzyma spokojnie, po co wydawać więcej... a za kilka miesięcy przyjdzie bo się zepsuła, z pretensjami że szajs sprzedają, a gdy sprzedawca powie mu że mógł kupić droższą, klient odpowie: panie ale ja nie potrzebuje takiej drogiej;] i koło się zamyka.
Poza tym sławku muszę ci przypomnieć że w innym wątku tutaj tez źle poradziłeś, prawdopodobnie ze swojej niewiedzy lub wiedzy nie w pełni. Przypomnę, w temacie o Milwaukee i serwisie stwierdziłeś że banita mógł ostatecznie powołać się na niezgodność towaru z umową, co jest nieprawdą. Bo człowiek który pracuje narzędziami kupuje je na działalność gospodarczą(faktura fat), w tym wypadku kodeks cywilny nie obowiązuje i prawo do tzw: gwarancji konsumenckiej o niezgodności towaru z umową. A ona obowiązuje tylko i wyłącznie przy zakupie konsumenckim, czyli na paragon, nikt do domu takiego sprzętu nie kupuje;] W dodatku usterka jak wynikła w młotku kango, zastała zareklamowana za późno. Banita sam przyznał że pracował nim póki, nie przeszkadzało. Zgodnie z ową ustawą(gdyby kupił na paragon) klient który zgłasza niezgodność towaru z umową, a ta niezgodność wystąpiła wcześniej niż 3 miesiące przed zgłoszeniem, serwis ma prawo ją odrzucić bez wzglądu na rodzaj usterki. Niezgodność towaru z umową nie występuje gdy: - Towar odpowiada opisowi podanemu przez sprzedawcę/dystrybutora - Towar nadaję do określonego celu który podaje producent, chyba że spzredawca wcześniej zgłosił zastrzeżenia co do przeznaczenia. Wystarczy że jednen z tych punktów jest spełniony, to z godnie z ustawą sprzedawca/serwis ma prawo odrzucić takie rozszczenia. mógłbym dalej pisać, ale wiem że to nieodniesie skutku. Sławku ty zawsze będziesz miał odmienne zdanie, bo stoisz na podstawowej swoje zasadzie, kupujemy to co uważamay za dobra, ale jak się zepsuje i nie naprawią to wina sprzedawcy.
ja pracuję przy sprzęcie i reklamacjach Będzie lepiej dla wszystkich jak zostaniesz w kuchni.
Nareszcie otrzymałem odpowiedź z FK Wituus, proszę, wklej jeszcze swoje pytanie, które do nich wysłałeś. Pozdrawiam, Robert.
Kuba , już się zorientowałem ,ze w twoim sklepie najuprzejmiejsza jest Kasa: po wydrukowaniu paragonu to ona mówi " ....dziękujemy za zakupy.....". Twoja wiedza w zakresie ww. Ustawy jest naprawdę miałka. Do tego zmuszasz klienta do zachowań nieprzewidzianych jak na przykład wybierasz sposób wypełnienia roszczeń. To klient określa czy chce korzystać z gwarancji , czy z " niezgodności z umową". To klient określa sposób komunikacji do powiadomienia o sposobie załatwienia sprawy. Niestety musisz się uczyć drogi kolego, czytać , musisz zaglądać do książek, przepisów prawa, rozmawiać z ludźmi.... . Jeżeli Ciebie męczą klienci i wypraszasz ich ze sklepu , bo maja odmienny pogląd na towar, dodatkowo mówisz część prawdy o towarze, to cóż to jest? Arogancja! Jest to dodatkowo dla handlowca ( jakim się mniemasz)wyjątkowy niedorozwój zawodowy!!!! Powinieneś klienta łapać za nogawki za to ,że chciał przyjść z pieniędzmi do sklepu, a Twoje zachowanie z p. widzenia handlu jest nie do przyjęcia!!!! Zresztą to Twoja sprawa..... i nie będę Ciebie pouczał , bo powiesz ,ze niegrzecznie. pozdrawiam Slawek pozdrawiam Sławek
Zgodnie z informacjami podanymi na stronie federacji konsumentów podczas składania reklamacji z tytułu niezgodności towaru z umową nie mam obowiązku podawania danych adresowych oraz numeru telefonu. Jeżeli sprzedawca nie skontaktuje się ze mną w terminie 14 dni oznaczać bedzie to, że uznał złożoną reklamacje za uzasadnioną (nawet w przypadku gdy sprzęt został uszkodzony z mojej winy), a nie skontaktuje się ze mną bo nie podałem danych do kontaktu. Czyli prawo będzie i tak po mojej stronie i otrzymam naprawiony sprzęt bądź zwrot gotówki. Dobrze to zrozumiałem? Jeżeli sprzedawca będzie chciał abym złożył oświadczenie stwierdzające że sam odbiore odpowiedź od sprzedawcy, a ja tego nie złoże takiego oświadczenia to czy sprzedawca może odmówić przyjęcia reklamowanego sprzętu? Podczas składania reklamacji musi podać Pan dane, które umożliwią sprzedawcy skontaktowanie się z Panem. W innym wypadku, nawet pomimo istnienia zapisów ustawy, nie będzie Pan mógł skorzystać z dobrodziejstwa art. 8 ust. 3 ustawy. Może Pan odmówić złożenia oświadczenia o którym dalej Pan pisze, jednak musi Pan podać dane (np. numer telefonu), które umożliwią ustosunkowanie się do reklamacji. Prawa nie można omijać (czynność dokonana celem ominięcia ustawy jest nieważna), a wierzyciel w wykonywaniu zobowiązania musi współdziałać z dłużnikiem. z poważaniem Paweł Pikus Federacja Konsumentów al. Stanów Zjednoczonych 53 04-028 Warszawa
Wituus - a jakiej odpowiedzi spodziewałeś się na tak postawione pytanie? Pytasz FK o odpowiedzialność sprzedawcy w sytuacji, w której nie podajesz danych kontaktowych. Byłbym zaskoczony, gdyby FK wydała opinię korzystną dla klienta... W wątku mówimy o NUMERZE TELEFONU, nie o danych kontaktowych. Kol. Sławek wskazał na lukę w prawie, która pozwala (zgodnie z przepisami - co do tego nie ma wątpliwości) na wyegzekwowanie pozytywnej dla klienta decyzji sprzedawcy. Ze względu na proceduralny zamęt jest mało prawdopodobne (nawet przy sprzyjających okolicznościach), aby w ciągu 14 dni przesłać sprzęt do serwisu, odebrać i poinformować na piśmie klienta nt. decyzji. Proponuję, aby wszyscy sprzedawcy wykazali się inicjatywą i zgłosili odpowiednim organom potrzebę zmian w ustawodawstwie, bo póki co jesteście na przegranej pozycji... Ze względów, o których pisałem powyżej nikt nie może zmusić Cię do podania danych kontaktowych, do posiadania których nie zmusza Cię nic, oprócz promocji operatorów telefonii komórkowej. Pozdrawiam, Robert.
Kolego Robercie nie mam zamiaru dalej drążyć tematu bo sprawe uważam za wyjaśnioną. "Prawa nie można omijać (czynność dokonana celem ominięcia ustawy jest nieważna), a wierzyciel w wykonywaniu zobowiązania musi współdziałać z dłużnikiem." Podając tylko i wyłącznie adres korespondencji możesz odebrać powiadomienie po 14 dniach i teoretycznie powinieneś otrzymać nowy sprzęt. Tylko jak napisali z FK musisz współdziałać, przed sądem mogę udowodnić kiedy wydałem decyzję co do naprawy i że wysłałem ją na adres korespondencji. Z jakiego powody nie odebrałeś powiadomienia? choroba, inny adres zamieszkania niż korespondencji, celowo, urlop itd..... jednym słowem nie współdziałałeś, chcesz ominąć/nagiąć prawo. Nie przemawia to co napisałem, proponuje napisać do FK pytanie takie jak uważasz za słuszne, z chęcią poczekam na odpowiedz.
Rany, Wituus, zakładając, że każdy Twój klient chcący korzystać ze swoich praw jest oszustem, zgadzasz się na traktowanie wszystkich sprzedawców w ten sam sposób. Nikt nie namawia do łamania prawa! Jest problem - niejasne prawodawstwo. Podam Ci przykład: kupuję u Ciebie wiertarkę, mieszkam na zabitej dechami wsi, do najbliższego miasta mam 60 km. Wiertarka się psuje, oddaję Ci ją do reklamacji. Ponieważ niedawno się na tę wieś sprowadziłem, nie mam podciągniętej linii telefonicznej, a komórki nie mogę mieć, bo nie mam zasięgu. Co mam zrobić? Podaję adres i czekam na wiadomość przesłaną pocztą. Czy to znaczy, że jestem oszustem? Czy może Ty jesteś oszustem, bo sprzedałeś mi tanią wiertarkę, wiedząc, że mieszkam daleko i nie będzie mi się chciało jej reklamować??? Pozdrawiam, Robert.
tak tak to sprzedawca oszukuje, bo sprzedaje tanią wietarke wiedząc że klient to zamiejscowy;)
tak tak to sprzedawca oszukuje, bo sprzedaje tanią wietarke wiedząc że klient to zamiejscowy;) jk ty debilu!!! Przeczytaj ze zrozumieniem wszystkie posty. I nie wtracaj sie jak dorosli rozmawiaja...
Problem , Który poruszyłem dotyczy wielu spraw sprzed wystąpienia roszczeń klienta ( gwarancyjnych , niezgodności z umową) a to: 1. Negatywna wobec klienta polityka załatwiania reklamacji firm, producentów cechująca się gremialnym odrzuceniem żądań uzasadniając winą klienta. 2. Negatywne nastawienie do klienta samych sprzedających, którzy odsyłają klienta z "kwitkiem stosując techniki spychologii , 3. Niekompetencja serwisów - klient daleko i co tez może on zrobić Panu serwisantowi, Może być coś jeszcze innego dlaczego nie załatwia się prostych spraw przedstawionych na tym forum. Zachowania , które wypunktowałem nie są odosobnione, funkcjonują zwłaszcza w małych prywatnych sklepach, bo sieci handlowe już raczej się z nimi uporały. Niestety powyższe ma dla handlujących konsekwencje - utratę klienta. Klient na pewno będzie żył, ale czy sprzedawca z negatywną opinią ( bo nie załatwił pomyślnie jakiejś dupereli za 50 zł) będzie mógł handlować? pozdrawiam Sławek
Korzystamy z plików cookies w celu zapewnienia prawidłowego funkcjonowania strony internetowej. Zgadzając się na wszystkie pliki cookies pozwolisz nam na dopasowanie treści do Twoich potrzeb podczas dokonywania zakupów na podstawie Twoich preferencji. W zakładce „Ustawienia” możesz dobrowolnie zdecydować, na który typ plików cookies chciałbyś zezwolić. Klikając „Akceptuję”, wyrażasz zgodę na stosowanie ciasteczek zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. W dowolnym momencie, możesz dokonać zmiany swojego wyboru klikając opcję „Ustawienia” w Polityce Cookies.
Poniżej możesz sprawdzić, jakie dane zbieramy w ciasteczkach i po co je zbieramy. Nie na wszystkie musisz się zgodzić.
Są niezbędne, by nasza strona działała prawidłowo, dlatego nie możesz z nich zrezygnować. Są wykorzystywane przez podstawowe funkcję strony.
Ciasteczka, które pozwalają na przesyłanie anonimowych danych o zachowaniu użytkowników na stronie. Dzięki temu możemy ulepszać naszą stronę, aby była łatwiejsza w obsłudze.
Ciasteczka, które przechowują informacje o Twoich wybranych ustawieniach i danych dotyczących personalizacji np. rozmiar opony.
Sprawdzamy co przeglądasz i kupujesz na naszej stronie, aby lepiej dopasować do Ciebie reklamy. Dzięki temu możesz zobaczyć te reklamy, które mogą Ci się przydać i być dla Ciebie interesujące.
Możesz zostawić pytanie na czacie, odpowiemy w najbliższym czasie. Nie zapomnij podać swojego adresu email lub telefonu.