Nasza strona do poprawnego działania wymaga włączonej obsługi JavaScript. Bez włączonego JavaScriptu nie można korzystać w pełni możliwości sklepu.
dzień dobry, Chodzi o piłę łańcuchowa Parkside Performance PPKSA40Li (IAN 494217). Gdzie można dostać zdejmowaną część obudowy piły łańcuchowej, tę...
Kiedyś bym polecił ale to co teraz jest w castorama to tragedia nie wytrzymuje nawet pol roku trzyletnia wiertarka lepiej działa niż dwumiesięczną a...
Nie naciągaj na olej firmowy. Znam lepszej jakości olej do H i tańszy - ważne aby parametry były a nie dochód H tylko sie liczył
To są narzędzia jednorazowe po gwarancji można wyrzucić na śmietnik
To jest nauczka, by nie kupować badziewia. Tez mam taki kłopot to są narzędzia jednorazowe Pisałem do Niemiec odpisali mi bym kontaktował sie z OBI a OBI...
Powiedzieć ci szczerze sławku? Tak nie lubie klientów, takich jak Ty i tobie podobnych, wiesz czemu? BO w chwili wejścia do sklepu ze zwykłych ludzi przeistaczają się w Panów Świata i każdy sprzedający w sklepie to śmieć, na którego można krzyczeć, przeklinać bo to pewnie głąb po podstawówce skoro pracuje w sklepie. Wiedz kolego sławku że większość moich współpracowników to ludzie którzy są magistrami lub wkrótce nimi zostaną. Ludzie podobni tobie zbyt dosłownie traktują dewizę: "Nasz klient, nasz pan" - na zachodzie Europy nawet sprzedawce z ze spożywczaka traktuje się jak człowieka z szacunkiem. U nas Nie! I wiedz też Sławku że 99% klientów takich jak Ty wraca do tych sklepów z "nieuprzejmymi i głupimi robolami" bo możne sobie wyładować swój stras w pracy krzycząc. Podbudować swoje małe Ego. Na szczęście mamy też setki stałych i normalnych klientów, którzy nie krzyczą, nie wyzywają i podchodzą do nas ze zrozumieniem i chętnie wracją do naszego sklepu. Bo czują się w nm dobrze i fachowo obsługiwani, bez "tajnych spisków sprzedawców, ktorzy wciskają im drogi badziew". Wierz mi połowa reklamujących od razu zaczyna się wyrzywać, gdy usłyszą że muszą czekać na reklamacje. Wiekszość sytuacji przebiega w sposób następujący: - Ja: dzień dobry, co się stało? - Klient: Panie nie działa, ledwo włączyłem! Patrze na narzędzie widać że troche dostało w kość. - Ja; Rozumiem, spiszemy reklamacje. - Klient: Jak to! Nie dostanę nowe?! Przecież mam prawo oddać jak się zepsuje w ciągu(iluś tam wymyślonych dni) i dostać nowe! BO mu praca stoi! - Ja: Wie pan nie, nie istnieje takie prawo, ten sprzęt podlega gwarancji producenta, aby ją rozpatrzyć musi to serwis obejrzeć. Kupił pan sprzęt amatorski a chce nim pan pracować w firmie. Proszę się liczyć z odrzuceniem gwarancji, jeśli producent uzna że narzędzie zostało użyte niezgodnie z przeznaczeniem. - @#$^%^ tu słysze przekleństwa, jaki to jestem głupi, że oszukuję, że łamie prawo, że okradam, że sprzedaje badziew...itp... - Klient: To ja chce zwrócić! - Ja: nie przyjmujemu zwrotów używanego towaru a tym bardziej uszkodzonego. - %%$# $%#&&7^ - kolejne wyzwiska, łamanie praw klienta itp... Po czym słysze że, klient chce kierownika bo z głupim sprzedawcą nie będzie rozmawiał. Bynajmniej to nie rozmowa, bo ja mówie a klient niemal od początku krzyczy. Z kierownikiem jest identyczna gadka, tylko klient nie krzyczy głośno od początku. Taka jest rzeczywistość drogi Sławku i niestety tacy klienci obiecują już nigdy nie kupować w naszym sklepie, po czym wracają i tak;P Bo mogli sobie pokrzyczeć, w innych sklepach od razu ich wyprosili. Sławku teraz powiedz czy TY nie lubisz siebie??:)
JK, urzekła mnie Twoja historia ;) Dla mnie sprawa jest prosta: jeśli ktoś sprzedaje w sklepie buble za 30 złotych, to powinien się liczyć z tym, że klient będzie niezadowolony. Ludzie wykorzystują narzędzia do różnych celów, to po pierwsze. Powiadasz, że przychodzą znowu? No ciekawe...jeśli pracujesz w jedynym sklepie w mieście, to rozumiem, jeśli nie - jakoś nie chce mi się wierzyć. Druga sprawa to podział narzędzi na profi i nie. W jaki sposób to zrobić, skoro co drugi produkt ma napis "professional"? Jeśli ktoś chce wywiercić 15 otworów w ciągu 20 minut a potem odkłada wiertarkę do piwnicy to musi mieć już profi, czy nie? Zgadzam się, że klienci nie są bez winy. Uważam jednak, że sprzedawcy handlujący tanim sprzętem, którego sprzedają dużo, bo jest tani, nie powinni mieć pretensji. Jak chcę kupić złom, idę na złomowisko, jeśli chcę kupić nowe narzędzie idę do sklepu. Proste, prawda? Gdzie w instrukcjach obsługi narzędzi znalazłeś info o tym, jak intensywnie mogą pracować? Bo ja kojarzę tylko tyle, że nie można ich zbytnio obciążać, a to pojęcie na tyle pojemne, że trudno komuś udowodnić, że zrobił źle. Ostatnia sprawa: jak każdy chciałbym aby odnoszono się do mnie z szacunkiem. Pamiętaj jednak, że klienci poradzą sobie bez kilku gburowatych (obiektywnie, czy nie) sprzedawców. Sprzedawcy, bez klientów już nie. Warto sobie tę prostą prawdę zapamiętać, bo nawet stały klient to kasa, ale nie tak regularna jak nowy :)
Popieram klient kupując produkt kupuje w dobrej wierze i jak przyjdzie z reklamacjom i słyszy że zle kupił to chyba ktoś mu żle sprzedał sklep w którym klient jest wrogiem to długo się nie utrzyma.
Franek - a mnie urzekła twoja historia;) Jak klient kupuje wiertarke za 30 złotych TO ON musi się liczyć że kupuje bubel! Nie sklep. Po drugie ludzie kupują najtaniej jak sie da i liczą na cuda za 30zł, bo kolega tak kupił i zrobił remont mieszkania! Tak to prawda, ale to że ktoś chce w domu przez godzinę wywiercić w domu 30 dziur na raz to już jego sprawa, bo narzędzia za taką sumę to zabawki. A ma pretensje do sklepu że sprzedaje badziew, skoro sam chciał: "najtańszą do domu" trzecia sprawa;] - tu się też mylisz, bo ludzie masowo lgną do sklepu w który sprzedawca musi się płaszczyć przed nimi, doradzać i bajerować by kupili najtańszą rzecz. Polacy tego nie potrafią! Bo wszystkiego muszą mieć doradzce, nawet w biedronce by kupić masło:/ Obawiam się że klienci też sobie nie poradzą, bo gdyby nie takie sklepy nie potrafili by odróznić najprostrzych rzeczy. Wtedy pójdą do sąsiada pożyczyć wiertarki, wierteł, kołków śrub itp.. BO Sklepów ze sprzedawcami już wcale nie będzie! Tylko wielkie hale marketów i tony niewadomego sprzętu. TY myślisz tak samo jak właściciel sklepu, że to klient daje sprzedawcy zarobić;] - Owszem z tym że to sprzedawca zarabia najmniej, więc to najbardziej odczują ci wyżej, przestaną zarabić na klientach krocie, zamkną sklep ja znajde sobie inną prace;) a klienci będą płacić za to wyżyszymi cenami u konkurencji - proste. Więc pamiętaj Franku, klient bez dobrego sklepu z obsługą też nie da rady. A wierz mi coraz mniej osób chce pracować w ten sposób, sprawdź sam, zatrudnij się w byle jakim sklepie zobaczysz co to znaczy klient;] - Twój Pan.
Tak, JK (gośc) masz rację! Handel to sztuka. Małe sklepy w ktorym sprzedawca, wlaściciel stworzy przyjazna atmosferę sprzeda wszystko. Klient szuka najtanszego towaru, później szuka towaru za rozsądna cenę, później szuka czegoś droższego co mu starczy na dłużej np. w przemysle itd. Niestety spotkałem się z trudnościami w reklamacji, przeszedlem drogę prawną w jej stosowaniu i dlatego polecam kolegom kupujacym korzystanie z prawa " niezgodności towaru z umową" , a kolegom sprzedającym pokazuję ,że w prawie istnieją sposoby aby kupujacy odzyskał nowy towar- pieniądze. Myslę, że atmosfera stworzona przez strony pozwoli w większości przypadków pozytywnie rozwiązywac problemy. Najgorsze jest zacietrzewienie i brak elastycznosci w rozumowaniu, zbyt ortodoksyjne i mocne przywiązanie do komunistycznego traktowania klienta ( kliencie mam cię gdzieś, zapłacileś to teraz się martw). Którys z kolegów zwrócił mi uwagę,że klient może coś żądac nieuczciwie-może tak byc ale myślę ,że będzie to margines. Wczoraj dzwonił do mnie znajomy z Tomaszowa Lubelskiego pytal się co ma robi : odsdal telefon do sklepu plusa do naprawy, telefon naprawiono ...... ale wydano go innej osobie. telefonu nie mial przez trzy miesiące. I co to jest uczciwe? Nie uzyskał nawet przeprosin! Jedyna droga dla takich sprzedawców to jest nauka w sądzie. z jednej strony będzie to antyreklama, a z drugiej poniesienie kosztów sądowych. pozdrawia Sławek
Ależ Sławku, jak kogoś robią w konia to jak najbardziej, niech się sądzi i grozi! Tylko pamietaj to co ty wcześniej pisałeś to cwaniactwo, niestety. Bo nie podawanie telefonów, czy nie odbieranie listów zaszkodzi tylko osobie zgłaszającej reklamację. Wierz mi jak widze stałego klienta i który jest uprzejmy i nie robi awantury że jego sprzęt bedzie szedł do serwisu, to sam czasem naginam nasze przepisy i przyjmuje zwrot jesli widze że narzędzie rzeczywiście nie podziałało wiele. Ale to ogromna rzadkość, większość klientów na wstępie ma pretensje i do czego ma prawo. To nie jest przyjazna atmosfera o której mówisz;] Mnie się właśnie płaci za uprzejmą obsługę, jeśli klient nie chce się uspokoić i normalnie rozmawiać, sam proponuje rozmowe z kierownikiem. Nikt mi nie płaci by na mnie krzyczano i obrażano mnie. Taka jest prawda. Powiedz mi Sławku gdzie Ty pracujesz? Wtedy ci mogę napisać jak łatwo zmienisz zdanie i uszanujesz kogoś kto pracuje w sklepie.
Jak klient kupuje wiertarke za 30 złotych TO ON musi się liczyć że kupuje bubel! Nie sklep. Zacznijmy od tego, że klient nic nie musi. Skoro klient idzie do sklepu i widzi tam sprzęt za 30, 50 i 100 PLN, to wybierając ten najtańszy ma prawo zakładać, że będzie dobry. Sklep, który sprzedaje mydło i powidło (czyli narzędzia z różnych półek) to sposób na zysk, kosztem dobra klientów. Po drugie ludzie kupują najtaniej jak sie da i liczą na cuda za 30zł, bo kolega tak kupił i zrobił remont mieszkania! Nie widzę w tym niczego złego. Tanie narzędzia są dla ludzi, nie dla psów. Jeśli idę do lekarza w przychodni na osiedlu, to też mam zakładać, że wyleczy mnie gorzej, niż ten z prywatnej kliniki? Tak to prawda, ale to że ktoś chce w domu przez godzinę wywiercić w domu 30 dziur na raz to już jego sprawa, bo narzędzia za taką sumę to zabawki. Skoro to zabawki, to dlaczego trafiły do sklepu z narzędziami, a nie do sklepu z zabawkami?? A ma pretensje do sklepu że sprzedaje badziew, skoro sam chciał: najtańszą do domu Powtórzę: idąc do sklepu z narzędziami zakładam, że kupię narzędzie, nie zabawkę. Polacy tego nie potrafią! Bo wszystkiego muszą mieć doradzce, nawet w biedronce by kupić masło:/ Czy to nie przypadkiem Ty pytałeś na tym forum o kilka narzędzi? Miałeś problem z wyborem, więc pytałeś tutaj? Z tego, co wiem, to chyba z narzędziami jesteś związany zawodowo... Obawiam się że klienci też sobie nie poradzą, bo gdyby nie takie sklepy nie potrafili by odróznić najprostrzych rzeczy Na Twoim miejscu zacząłbym doceniać tych, dzięki którym masz na chleb. Klienci - co zresztą zaczynają już robić - coraz chętniej zaczynają szukać pomocy poprzez tzw. social shopping, czego przykładem jest chociażby to forum. Wiesz dlaczego? Pomimo, że na takich formach pełno nieuczciwych przedstawicieli handlowych, to jednak internetowi ufamy bardziej, niż sprzedawcom, o których wiadomo, że przyjmują tony gadżetów w zamian za sprzedaż danego produktu. BO Sklepów ze sprzedawcami już wcale nie będzie! Wiesz co? Czekam na ten moment z utęsknieniem. Dosyć mam już pseudodoradców, którzy udają, że coś wiedzą, a przez nich muszę płacić gigantyczne marże. Na koniec mała refleksja: specjalistom zawsze płaci się dobrze. Skoro tak narzekasz na swój los, to może...jesteś kiepski?
Witam jestem sprzedawcom w sklepie narzędziowym i uważam że kolega Franek ma zupełną racje.Klient kupując wiertarkę za 30zł jako narzędzie chce żeby wierciło dziury.Jak się zepsuje po 30 dziurach to znaczy że bubel i ma prawo zwrócić.Sklep sprzedający takie rzeczy wie co robi a jeżeli mu to nie odpowiada to niech nie sprzedaje badziewia.
witam Szanowny JK dzisiaj skorzystalem z dobrodziejstw w.w. ustawy. Z powodu niedotrzymani przez sprzedajacego ustawowego terminu powiadomienia o sposobie zalatwienia roszczeń otrzymalem w sklepie nowy telewizor. Sam wioęc widzisz ,że sposón postępowania jest skuteczny. Mam więc nowy telewizor ( duzo lepszy od tego sprzed 2-ch lat)i ponownie trzy lata gwarancji. pozdrawiam Slawek
Szkoda że telewizor kupiłeś pewnie w Media markt;] tam ci wymienią plazmę za kilka tysięcy nawet;] - słabe porównanie. Bo narzędzia pracują, telewizory nie;] Po drugie skorzystałeś z ustawy? A w niej to sprzedający odpowiada?;> Ciekawe, bo jak już wielokrotnie powtarzalem to serwis/producent odpowiada, obecnie w pełni za towar. A Sklep ci wymienił bo serwis przysłał fakture korygującą. Dlatego sklep dał ci nowy sprzęt a od producenta otrzymał kase za twój TV. Więc nadal nie masz racji;] bo jak spojrzsz w góre to twierdziłeś że to sklep odpowiada(co jest bzdurą), a potem gdybałeś co by było jakbyś nie podał telefonu czy nie odbierał listów. KOlego Tomaszu nie wiem w jakim sklepie pracujesz, ale chyba w dziwnym;] - Jak ktoś kupie wiertarke za 30zł, to po pierwsze albo jest biedny, albo głupi. Skoro wiesz że to bubel po co kupujesz? Dlatego w marketach pełno tego, bo jest zapotrzebowanie, popyt-podaż czysta ekonomia. Ludzie chcą kupować buble, bo jak się zepsuje dadzą nowy;] - taka wyporzyczalnia narzędzi, płacisz raz a korzystasz latami. Niestety takiego dziadostwa nauczyły właśnie sklepy typu media markt czy castorama, a to że taki procceder istnieje nie znaczy, że klienta ma odrazu prawo;p jak mi pokażesz takie prawo sam wydam ci każdy nowy sprzęt bez szemrania;))))
Witam Namawiam szanownych kolegow do korzystania z wymiany wadliwego towaru na nowy jako niezgodności z umową.Serwis na ktory powołuje się Jakub stwierdził ,że naprawią mi telewizor ja odmówilem ze względu na to,że nie poinformowano mnie w ciągu 14 dni o sposobie spełnienia moich żądań ( patrz w.w. ustawa). Wydano mi telewizor nowy w cenie starego. Towar o wiele lepszy, Nie byl to bynajmniej MMarkt. Calośc reklamacji odbyla się w dosc sympatycznej atmosferze i tego zyczę stronom - sprzedającemu i kupującemu. Wiem,ze zdazają się postępowania sprzedających w formie przedstawionej przez Jakuba tzn. odmowa przyjecia towaru jako niezgodnego z umową. Niestety jest to postępowanie niezgodne z prawem. Sprzeajacy w przypadku dochodzenia roszczen narzaża sie na niepotrzebne konsekwencje finansowe ponieważ poniesie koszty sadowe i adwokacki ( ma sprawę przegraną). Po prostu sad mu nakaże przyją towar wg zyczenia klienta!. Kuba zapyta skad to wiem? A wiem ponieważ lubię takie sytuacjie. pozdrawiam Sławek
Od dwóch dni zastanawiam się jak to możliwe, że ktoś podpisując się imieniem i nazwiskiem (swoim lub nie) twierdzi, że jeśli ktoś kupuje tanie narzędzia, to jest biedny lub głupi. Panie Jakubie - oznajmiam Panu, że poczułem się Pańską wypowiedzią urażony. Kupiłem kilka lat temu szlifierkę kątową za 39 PLN - według Pana jestem zatem biedny czy głupi? Głupi lub biedni są zapewne także niektórzy klienci sklepu, pod którego egidą prowadzone jest niniejsze forum - wszak tutaj też można znaleźć wiertarki za kilkadziesiąt złotych. W imieniu swoim, a także pozostałych użytkowników wzywam osoby odpowiedzialne za opiekę nad forum do wyjaśnienia Panu Jakubowi, że kultura osobista to rzecz niezbędna przy udzielaniu się w takich miejscach. Pan Jakub próbuje nas wszystkich nauczyć jak korzystać kulturalnie z przysługujących konsumentom praw. Używa przy tym dość niestandardowych metod, bo obraża innych i wcale nie kryje, że wszyscy, którzy się z nim nie zgadzają są gorsi, głupsi etc. Chciałbym zaproponować Panu, aby uruchomił Pan forum ku swojej czci - będzie można Pana słuchać, kłaniać się w pas, a nikt nie śmie powiedzieć, że nie ma Pan racji. Na miejscu administratora forum skłoniłbym Pana do opuszczenia tego miejsca. Sianie nienawiści na komercyjnej stronie z pewnością nie wpływa dobrze na wizerunek samego sklepu. To tak, jakby w dobrej restauracji część sali przeznaczyć na melinę, a w całej reszcie serwować kosztowne potrawy.
Witam Panie Pawle, proszę sobie nie robic absolutnie nic z czasami aroganckich wypowiedzi na forach internetowych. Ta wydaje się, arogancja wypływa pewnie z doswiadczeń , wiedzy lub niewiedzy i charakteru. Widzę z wypowiedzi w innych wątkach, że Jakub posiada wiedzę na temat narzędzi i to jest cenne, a to,że ze mna się nie zgadza w temacie ww. Ustawy no cóż to koloryt w dyskusji. Myślę,że my mozemy zachowac kulturę dyskusji i nie sięgac do erystycznych sztuczek argumentacji. Ja zajrzalem tutaj ,na to forum po to aby dwoiedzie się od Was tego czego sam nie wiem, nauczyc się na Waszych błędach i opiniach oraz podizeli się swoją miałką wiedzą. pozdrawiam Sławek
Jestem za stary, żeby przejmować się frustracją przejawiającą się brakiem kultury w internecie :) Widzi Pan, Panie Sławku - problem z panem Jakubem polega na tym, że wprawdzie ma doświadczenie, ale tylko w sprzedaży. Ja natomiast oczekuję na forach takich jak to, żeby doradzali praktycy, którzy narzędziami pracują, a nie tylko je sprzedają. Nauczyć się danych technicznych potrafi każdy - nie oszukujmy się. Co mi po parametrach, skoro nie wiem jak narzędzie sprawdzi się w praktyce? Skąd taka opinia? W niemal każdym wątku, w którym głos zabiera nasz doradca, a ktokolwiek inny ośmieli się mieć inne zdanie kończy się obelgami. Podziwiam tylko jedno, a mianowicie cywilną odwagę - wszak podpisywanie się imieniem i nazwiskiem pod takimi "kwiatkami" wymaga sporego bohaterstwa.
to że zastraszyłeś jednego czy dwóch sprzedawców to nie znaczy że jesteś taki cwany i możesz wszystkich załatwić.Przykre to jest bo każdy jest człowiekiem,a nie bydłem.ja pracuję przy sprzęcie i reklamacjach i JK ma rację w swietle prawa,czasem klient jest upierdliwy i dla św. spokoju ustępuję.Zamówiłam meble za 16tys. gość robi mi poprawki rok.Mam go zabić iść do sądu straszyć tak jak mnie klienci za 200zł.Użeram się z nim chociaż m€wię twardo
Korzystamy z plików cookies w celu zapewnienia prawidłowego funkcjonowania strony internetowej. Zgadzając się na wszystkie pliki cookies pozwolisz nam na dopasowanie treści do Twoich potrzeb podczas dokonywania zakupów na podstawie Twoich preferencji. W zakładce „Ustawienia” możesz dobrowolnie zdecydować, na który typ plików cookies chciałbyś zezwolić. Klikając „Akceptuję”, wyrażasz zgodę na stosowanie ciasteczek zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. W dowolnym momencie, możesz dokonać zmiany swojego wyboru klikając opcję „Ustawienia” w Polityce Cookies.
Poniżej możesz sprawdzić, jakie dane zbieramy w ciasteczkach i po co je zbieramy. Nie na wszystkie musisz się zgodzić.
Są niezbędne, by nasza strona działała prawidłowo, dlatego nie możesz z nich zrezygnować. Są wykorzystywane przez podstawowe funkcję strony.
Ciasteczka, które pozwalają na przesyłanie anonimowych danych o zachowaniu użytkowników na stronie. Dzięki temu możemy ulepszać naszą stronę, aby była łatwiejsza w obsłudze.
Ciasteczka, które przechowują informacje o Twoich wybranych ustawieniach i danych dotyczących personalizacji np. rozmiar opony.
Sprawdzamy co przeglądasz i kupujesz na naszej stronie, aby lepiej dopasować do Ciebie reklamy. Dzięki temu możesz zobaczyć te reklamy, które mogą Ci się przydać i być dla Ciebie interesujące.
Możesz zostawić pytanie na czacie, odpowiemy w najbliższym czasie. Nie zapomnij podać swojego adresu email lub telefonu.