Darmowa dostawa bez minimalnej kwoty zamówienia
Sprawdź
Gość: Andersh
2008-01-04 00:00

Dlaczego elektronarzędzia na zachodzie są tańsze niż w Polsce?

Złotówka zdeptała dolara $, Euro trzyma w szponach, brak ceł a mimo to alektronarzędzia (i nie tylko) mamy jedne z najdroższych w kraju.
Prosty przykład:
ukośnica DeWalt DW701, efekt wyszukania przez google.pl
Od 1999,00 do 2107,60 PLN w 5 sklepach
w zaprzyjaźnionym sklepie dostałem ofertę na 1795 PLN a kupiłem w Szwecji za 1440 zł
W Niemczech mają taniej w Czechach też, a u nas jak paliwo - nie dość że chszczone to cena wyższa jak w starej UE (kolejny przykład że UOK nie robi nic)
Gość: Marcin
2008-01-05 00:00

Re:Dlaczego elektronarzędzia na zachodzie są tańsze niż w Polsce?

faktycznie coś w tym jest, ale składa sie na to kilka czynników.
ogólnie tendencja jest taka że elektronarzędzia od kilku ładnych lat nie drożeją, a wręcz przeciwnie tanieją, choć na pierwszy rzut oka tego nie widać.
po drugie "spółki córki" działające w danym kraju z dodatkiem "polska" po nazwie podpisują z firmą matką określone ceny na zakup raz do roku. Zazwyczaj już na początku stycznia. Jeśli wynegocjowano niższą cenę zakupu, nim pozbędą się zapasów w starych cenach i co najważniejsze na rynku sklepy zrobią to samo, dopiero wówczas ceny poszczególnych artykułów również zaczną nieznacznie lub znacznie szybować w dół. Zauważ że pomimo skoków cen walut, paliwa i zachowań naszej gospodarki ceny nie zmieniają się. Bo raz ustalonej ceny zakupu po prostu nie można w przypadku spółki córki już zmienić. chyba że ta zdecyduje się sprzedawać pod kreską a na to zazwyczaj nie może sobie pozwolić.
Choć swoją drogą, osobiście uważam że i tak sromotnie przepłacamy. Najlepszy i najbarwniejszy przykład to chyba elektronika użytkowa i laptopy. Tu różnice są najbardziej wyraźne i biją po oczach.
Jedyne co można zrobić to korzystając z pikującego w dół dolara, robić zakupy w sklepach online za oceanem, bo nawet doliczając ceny transportu i cło i tak wyjdzie prawie połowę taniej niż w handlu rodzimym, ale trzeba się liczyć że po pierwsze nie mamy na to gwarancji a po drugie, gdy już się na nią zdecydujemy, czas oczekiwania na naprawę może wynieść nawet i 3 miesiące.
pozdro
Gość: Marcin
2008-01-05 00:00

Re:Dlaczego elektronarzędzia na zachodzie są tańsze niż w Polsce?

p.s. zapomniałem o najdroższym czynniku. zauważcie że w Polsce vat na narzędzia wynosi 22%. Taki Vat płaci firma córka robiąc zakupy w spółce matce, a potem płacimy go my - klienci w kasie. Więc porównując cenę zakupu w Szwecji gdzie podatki są ponad 2 razy niższe ( a w stanach praktycznie tylko formalne rzędu 1-3%) na dzień dobry towar jest 2 razy obłożony stawką vat w wysokości 22% co znacznie jak zauważycie wpływa na jego cenę końcową. podziękujcie naszemu zachłannemu rządowi i nieudolnym negocjatorom podczas naszego akcesu do UE
pozdro
Gość: Andersh
2008-01-05 00:00

Re:Dlaczego elektronarzędzia na zachodzie są tańsze niż w Polsce?

W Szwecji podatek wynosi 25%. A już tak dyskutując miałbym tu pytanie bardziej do ekonomistów.
Jak to jest, że w takim sklepie w Polsce, gdzie towar często kosztuje drożej ten biedny chłopak stojący za kasą zarabia 1500zł netto a w Szwecji 6000zł i więcej?
Uczyłem się matematyki wiele lat ale tego nie mogę sobie wytłumaczyć.
Gość: mirek
2008-01-05 00:00

Re:Dlaczego elektronarzędzia na zachodzie są tańsze niż w Polsce?

Kolego Andersh.
Ja z wykształcenia jestem matematykiem i też wielu rzeczy nie potrafię policzyć ani tym bardziej zrozumieć :)
Widać w naszym kraju jest tyle paradoksu i nonsensu , że najwięcej mógłby Ci wytłumaczyć jakiś absolwent WT ( wiedza tajemna ). A cały ich zbiór możesz znaleźć w Warszawie na ulicy Wiejskiej. Niestety obawiam się że większość z nich też nie była pionierami nauki ( szczególnie ekonomii ) i też mogą nie udzielić odpowiedzi na pytanie które zadajesz nam ( zwykłym ludziom) . :)
Pozdrawiam
Gość: Marcin
2008-01-05 00:00

Re:Dlaczego elektronarzędzia na zachodzie są tańsze niż w Polsce?

co do pensji... pamiętam, jak kilka lat temu wchodziliśmy do UE, jakiś ekonomista z warszawy został zapytany właśnie o to skąd biorą się tak drastyczne różnice w wysokości poborów u pracownika zatrudnionego na podobnym stanowisku np. w Holandii i Polsce.
Facet bez skrupułów i ogródek powiedział co w przybliżeniu i skrócie zacytuję: " w europie zachodniej uważa się (doprawdy nie mam pojęcia skąd wzięto to chore przeświadczenie) że w Polsce siła robocza jest nawet do kilku razy mniej wydajna niż w innych krajach rozwiniętych w europie i stąd nasze pobory właśnie są kilkukrotnie niższe i zachodnie firmy działające w Polsce stosują również tę politykę w kwestii poborów". Przyznam że w życiu takiej bzdury nie słyszałem, bo co jak co ale polak godziwie opłacany tyra jak wół i może być jedynie przykładem wydajności dla raczej leniwych, kiepsko wydajnych i kiepsko wyedukowanych zawodowo anglików, Irlandczyków, amerykanów, niemców czy zwłaszcza włochów i hiszpanów. Skoro ktoś wysnuł taki chory wniosek makroekonomiczny, ja się pytam skąd taki bum na zachodzie jeśli chodzi o zatrudnianie naszych rodaków, cenionych właśnie za wydajność i kwalifikacje!!!!????
W skrócie nasza wysnuta z palca fatalna wydajność i efektywność (bo Europa nadal pewnie uważa ((i ma w tym niestety nieco racji)) że zgodnie ze stereotypami mamy nadal komunizm i jesteśmy zacofani) stąd trend do takiego a nie innego wynagradzania.
Ale na szczęście ten trend już się kończy, bo po pierwsze nagły bum w naszej gospodarce w połączeniu z masową emigracją zarobkową wywołał odczuwalne zwiększenie poborów (mówię o sobie i przepytanych znajomych, właścicielach firm i ich pracownikach) a po drugi po prawie dwóch dekadach rynkiem pracy zaczynają rządzić nie pracodawcy a pracownicy, co nie ukrywam niezmiernie mnie cieszy.
Pobory rosną, pracodawcy wreszcie zaczęli doceniać i godziwie wynagradzać pracowników, bo o kwalifikowaną kadrę coraz trudniej co naturalnie wiąże się z podwyżkami.
Czego wszystkim kolegom życzę ;)
pozdro
Gość: Marcin
2008-01-05 00:00

Re:Dlaczego elektronarzędzia na zachodzie są tańsze niż w Polsce?

p.s. w szwecji są trzy progi podatku vat: 25, 12 i 6 %. ciekaw jestem do którego zaliczają się narzędzia.
nie zapominajmy jednak, że ten chłopak za ladą zarobiłby więcej gdyby nie zachłanność naszego fiskusa i innych sępów, która w rezultacie zabiera około 33,3 % naszych poborów w podatkach. i mówię tu o tych co płacą niby podstawową 19% stawkę podatkową. nie wierzycie? weźcie kalkulator i policzcie Wasze netto i brutto na pasku. Państwo zabiera tu najwięcej.
Bo musi być na zusy i kruzy dla rolników i księży, wojnę w iraku i rozpasaną biurokrację. Miejmy nadzieję że obecny rząd zrobi porządek z tanim państwem" pozostałym po poprzedniej ekipie...
pozdro
Gość: Tomek
2008-01-05 00:00

Re:Dlaczego elektronarzędzia na zachodzie są tańsze niż w Polsce?

Kolego Marcinie czyli co przez księży są drogie elektronarzędzia w Polsce co ty za bzdury wypisujesz człowieku.
Ludzie z ubecnej ekipy byli już u władzy i jakoś nic nie zrobili z tą rozpasaną biurokracją a była nie mniej rozpasana niż obecnie.Za podatki na awanture w Irakiem i Afganistanem też są odpowiedzialni ludzie z obecnej ekipy bo poparli udział
A kto nie udolnie wynegocjował warunki wstąpienia do UE(vat w budownictwie)jak nie ludzie z obecnej ekipy.
Piszesz o zachłanym fiskusie to powiedz skąd mają wpływać pieniądze do budzetu państwa bo chyba nie z marketów które wykazują straty i nie płacą podatku albo są zwalniane z płacenia podatku
a może z rozprzedanych za bezcen zakładów przemysłowych w których produkcja została ograniczona albo zostały zlikwidowane (likwidowanie konkurencji).Dlaczego takie Pepiki mogą produkować swoją skode a co z naszym FSO a co się stało z Celmą? Przecież to co teraz produkują to szkoda gadać.I ten bałagan to nie efekt ostatnich dwóch lat Kolego.
Gość: Andersh
2008-01-06 00:00

Re:Dlaczego elektronarzędzia na zachodzie są tańsze niż w Polsce?

Tomku, Marcin dobrze mówi. To TY nie wiedziałeś Kościół w Polsce sam się nie utrzymuje lecz jest w dużej mierze finansowane przez państwo?
1. religia odbywa się w szkołach - Kościł za wynajem nie płaci - ba dyrektor musi zapłacić dla księdza
2. Kościół jak mało kto nie odprowadza podatków (zbiera miliony co niedziela czarnej kasy)
3. do świątyni opatrzności ma się dokładać cały naród mimo, że duza część to ateiści lub ludzie innego wyznania
Jak w kraju ma być normalnie kiedy podstawowy dokument prawa jakim jest Konstytucja jasno stanowi, że Polska jest państwem świeckim, a tym czasem wszyscy dobrze wiemy, że w realiach jest to państwo wyznaniowe.
1. krzyż w każdej szkole, biurze
2. religia niemal obowiązkowa i to na maturze niedługo
3. nawet polityką kościół trzęsie
Gość: Marcin
2008-01-06 00:00

Re:Dlaczego elektronarzędzia na zachodzie są tańsze niż w Polsce?

Kolego, nie bzdury, a szczera prawdę! nie wiedziałeś że z Twoich podatków idą całego kleru składki zusowskie i ubezpieczenie??? I nie elektronarzędzia przez to drożeją, ale siła nabywcza Twojej i naszych wszystkich pensji spada miedzy innymi poprzez wydatki na takie i gro innych pierdół! Uważam że wspieranie w ten sposób tak zamożnej instytucji jak kościół katolicki to nieprzyzwoita rozrzutność i marnowanie publicznych (naszych) pieniędzy.
To był tylko przykład, jeden z drastyczniejszych, ale mający na celu uświadomić Tobie i innym, na co idzie między innymi gigantyczny haracz jaki kroi z Ciebie państwo i na co je przeznacza, a tym samym ile mniej chociażby elektronarzędzi możesz przez to miesięcznie nabyć...
czy to już jasne?
Piszesz dalej o "pepikach", a wiesz co te "knedle" zrobiły by mieć taki bum gospodarczy? po pierwsze ZMNIEJSZYŁY PODATKI i uzdrowili pion finansów publicznych. Tam nie ma skarbonek bez dna, typu ZUS, PKP, nierentowne kopalnie, etc, czyli kul z przysłowiowym łańcuchem, które ciągną gospodarkę na dno i do których wszyscy z naszych podatków dopłacamy.
Bo w gospodarce wolnorynkowej (czyli tej zdrowej a nie zarządzanej centralnie jak za komuny) nie ma miejsca dla takich nierentownych molochów generujących same straty. Uważam ze powinniśmy brać przykład nie tylko z Czechów ale również z Węgrów. Oni nie kłócą się o lustrację, komunę, nie użalają się nad sobą i nie rozdrapują w kółko tych samych ledwie zabliźnionych ran, ale działają!.
Ściągają inwestorów, rozwijają się, tworzą miejsca pracy i inwestują w swoją gospodarkę i potencjał, ale przede wszystkim ściągają inwestorów poprzez ZMNIEJSZENIE PODATKÓW i dostęp do taniej siły roboczej. Czyli robią to co wszystkie ekipy rządzące od lat zlewają ciepłym moczem kłócąc się o przecinek w konstytucji i inne pierdoły wywołując tylko pełen politowania uśmieszek u naszych sąsiadów, którzy chętnie korzystają z tego wykupując co lepsze kąski i realizując swoja strategię naszym kosztem.
I nie ważne jaka ekipa rządzi, byleby obrała właściwy tor i się go trzymała, zamiast zajmować się pierdołami, ala teletubiś gej, lustracja, czy kolejny blamaż naszego orła u steru władzy.
Czy myślisz że to buduje zaufanie i chęć do inwestowania u nas pieniędzy przez inwestorów? Czy to stabilizuje naszą gospodarkę i czyni nas wiarygodnymi dla obcego kapitału?
Ale niestety u nas nic się nie opłaca (stalownie, samochodówka, kopalnie, stocznie, koleje) jesteśmy biedni, pokrzywdzeni przez potop szwedzki, obie wojny, Jałtę, komunę, etc. i będziemy się babrać w nieskończoność w tym gnoju do wyrzygania.
Proponuje by zamiast patrzeć z pogardą i wrodzoną zawiścią na sukcesy sąsiadów zakasać rękawy i wsiąść się samemu do roboty (bez oglądania na "wuja Sama"). Zakończyć szopkę w iraku (obecny rząd poczynił już pewne przygotowania i chwała im za to), ocieplić stosunki z sąsiadami ( z Rosją już się udało) i przede wszystkim zmniejszyć podatki i koszta pracy, przez co i Ty zyskasz bo więcej zostanie po opodatkowaniu w Twojej i twojego pracodawcy kieszeni. Czy tak ciężko zrozumieć, że człowiek płacący mniejsze podatki zarabia więcej a tym samym więcej wydaje na konsumpcję towarów i usług a tym samym odprowadza do skarbu większe podatki?
Jeśli nie rozumiesz tak podstawowych kwestii i mechanizmów którymi rządzi się gospodarka (również ta szerzej zakrojona), daruj sobie rozprawy nad podobnymi kwestiami, dokształć się, albo przynajmniej zacznij czytać ze zrozumieniem to co czytasz, nim zarzucisz komuś wypisywanie bzdur.
Ja wiem na jakie kurioza idą min. moje i Twoje podatki i bardzo mi się to nie podoba. Tak złajany przez Ciebie przykład jest jednym z najbardziej mnie irytujących. I jak to mawiają grosik do grosika i z podobnych wydatków robią się kolosalne fortuny, które w irracjonalny sposób nasz rząd lekką ręką wydaje na różne pierdoły. Z Twoich między innymi składek. jesteś zadowolony?
pozdro i bez urazy
Gość: Andersh
2008-01-06 00:00

Re:Dlaczego elektronarzędzia na zachodzie są tańsze niż w Polsce?

ech..co tam droższe elektronarzędzia
energię elektryczną mamy droższą niż w Niemczech, Francji i w Szwecji, takie informacje można znaleźć ale tylko kiedy się szuka bo po co drażnić lud pracujący?
paliwo też mamy droższe a do tego dochodzi fatalna jego jakość, jest one chrzczone przez większość stacji paliw ale urzędas nie ukarze żadnej za to TY zabulisz za niezapięte pasy w aucie a baba na bazarze za brak kasy fiskalnej
Gość: Marcin
2008-01-06 00:00

Re:Dlaczego elektronarzędzia na zachodzie są tańsze niż w Polsce?

fakt, z tym prądem to już przegięcie. przykład z mojego podwórka,. rzut beretem od Opola w Brzeziu stoi jedna z najnowocześniejszych elektrowni w europie. Super nowoczesna i wydajna o ogromnej mocy..... ale co z tego skoro Opole ani jednego volta stamtąd nie bierze, bo elektrownia ta produkuje i sprzedaje najdroższy prąd w Polsce.
Dlaczego?
Po pierwsze jest nowa i szybko ma się zwrócić, za co wszyscy płacimy, pomimo że budowali ją z naszych podatków, ale co najważniejsze to elektrownia węglowa, a węgiel mamy co raz to droższy, a jest go coraz to mniej.... nie wspominając o ekologii....
Ja się wcale nie dziwię że u nas kopalnie padają lub są nierentowne, gdy u nas w tym sektorze pracuje prawie 200 tys. osób, a przykładowo w stanach przy 15-stu krotnie większym wydobyciu raptem w górnictwie pracuje niecałe 40 tys. pracowników.
Ciekawe jak to wpływa na wydajność pracy i cenę za tonę czarnego złota? ;)
Ciekaw jestem kiedy postawimy jak cały cywilizowany świat na elektrownie nuklearne. Są tanie, wydajne, odnawialne, bezpieczne i ekologiczne, i co najważniejsze niezależne od cen węgla i strajków górników.
pozdro
Gość: Andersh
2008-01-06 00:00

Re:Dlaczego elektronarzędzia na zachodzie są tańsze niż w Polsce?

w kraju rządzi kler powiązany z różnymi lobby, politycy pchają sobie do kieszenie a brudy swoje chowają pod brudami innych, zaś psy-urzędnicy pilnują by każdą innowacyjność zniszczyć w zarodku
Gość: Marcin
2008-01-06 00:00

Re:Dlaczego elektronarzędzia na zachodzie są tańsze niż w Polsce?

nie jesteś przypadkiem moim zaginionym bratem bliźniakiem? ;)
Gość: Andersh
2008-01-06 00:00

Re:Dlaczego elektronarzędzia na zachodzie są tańsze niż w Polsce?

z wp.pl czytam:
Dokładna liczba prawosławnych w Polsce nie jest znana. Hierarchowie Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego szacują liczbę wiernych na około 550-600 tysięcy. Przyjmuje się, że połowa z nich mieszka na Białostocczyźnie, czyli w obecnym województwie podlaskim, m.in. w Hajnówce, Bielsku Podlaskim, Siemiatyczach i samym Białymstoku.
jak widać jest to zbyt mało by szanowny Pan Prezydent życzył im spokojnych świąt - taka mała dyskryminacja
Strona 1 z 3