Toya

Do ostatniej strony »
G
szarak 2009-09-02 00:00

Toya

Co sądzicie o narzędziach Toya?Chcę kupić młotowiertarkę ,czy jest sens wydawać ok 1000 zł jeżeli bedzie ona służyla mi tylko sporadycznie czy nie wystarczy jakaś chinszczyzna z supermarketu .Za 1000 zł. bede miał 4 młotowiertarki z supermarketu .Każda bedzie miała 2 lata gwarancji co daje w sumie 8 lat pracy.Co o tym sądzicie?

G
Adam 2009-09-02 00:00

Re:Toya

Toye to bym sobie podarował. Jak potrzebujesz narzędzia do okazyjnego wywiercenia otworu pod kołek kup sobie Skila, cena podobna, a jakoś jednak trochę wyższa.

G
JK 2009-09-02 00:00

Re:Toya

A jakim sposobem chcesz 8 lat pracy, skoro toya rozpadnie ci się np: w pierwszym dniu??:>
Dla twoich potrzeb kup sobie Einhella BT-RH600, to znacznie lepsze niż toya itp...

G
budowlaniec 2009-09-04 00:00

Re:Toya

Mam firme budowlanom, używam tylko narzedzi tanich typu Toya. Wiertarka ma już jakieś 15 lat i jest duzo lepża od Hitaczi i Hilti, które też mam i nie uzywam.

G
Grzegorz Zając 2009-09-04 00:00

Re:Toya

Jezeli mi sie rozpadnie po jednym dniu to wymienią mi na nową i nadal bede mial nowy sprzęt i tak przez dwa lata.Nie wierze , że rozpadnie się to już po jednym dniu przy pracach amatorskich.A dlaczego einhel lepszy niż toya przecież to i to taka sama chinszczyzna?Napewno sie nie zgodze że toya jest lepsza niz hilti czy hitachi nie wiem po co ktos pisze takie opinie

G
nn 2009-09-04 00:00

Re:Toya

tak einhell też chiński, ale jest to model profi

G
Grzegorz Zając 2009-09-05 00:00

Re:Toya

To chyba bez znaczenia jaka chinszczyzna

G
JK 2009-09-06 00:00

Re:Toya

Ma znaczenie jaka, bo w tym roku sprzedałem tych mlotków z 20 sztuk, 3 trafiłym do reklamacji, jeden sam klientowi na miejscu naprawiłem, wystarczyło troche smaru. Drugi przeszedł dwa remonty domów(więc się zdążył zwrócić).
Więc odsetek bubli jest znacznie mniejszy niż toya, verto czy jakiś nupower, gdzie na 10 narzędzi 8 idzie już po kilku tygodniach.

G
Sławek 2009-09-06 00:00

Re:Toya

do JK
Jeżeli handlujesz tym sprzętem , to czy mozesz sprzedac wirnik 850 W do 825/1? wirnik 1020 W do 826/2
stojan do 1500W
pozdrawiam Slawek

G
Tomek 2009-09-06 00:00

Re:Toya

w czym toya lepsza jest od hitachi i hilti?

G
Sławomir Kalinowski 2009-09-06 00:00

Re:Toya

Biorąc pod uwagę,że robotę robi czlowiek a narzędzie jest tylko srodkiem oraz stosunek ceny do czasu bezawaryjnego stosowania wybieramy tanie firmy.
Zepsuło się po gwarancji - wyrzucamy, zepsulo się w czasie trwania gwarancji- wymieniamy u sprzedajacego na nowe.
często chęc posiadanie markowego sprzętu to chory snobizm.
Jesteśmy jednak tylko ludźmi. Lepiej miec ładną żone niz brzydką, mądrzejszą niz glupszą- niektórzy wybieraja jednak ładniejszą chociaż głupia.
pozdrawiam Sławek

G
JK 2009-09-06 00:00

Re:Toya

Sławek - handluje narzędziami nie częściami;) Ale jeśli chodzi części szukaj na allegro;P choć to mało opłacalne.
Tak tak, wymieniamy na nowe;)- bzdura, większość tanich marek posiada serwis(enihell, kizno, nutool itp..) więc nikt z miejsca nie wymienia ci narzędzi, robi to często serwis, ale nie zawsze.

G
Sławomir Kalinowski 2009-09-06 00:00

Re:Toya

1. JK dziekuję za wiadomości.
2. w wiekszości supermarketow jest przyjeta zasada,że tanie narzędzia wymienia się z reki do ręki.
3. kupując narzedzie na targu również uzyskuje gwarancje- jeżeli cos się uszkodzie jets naprawiane ( ptzynajmniej mi nie zdzrylo się inaczej, Sprzedający na targu podlega tym samym regułom co w każdym sklepie.
3. Istnieje ustawowe żądanie klienta wymiany towaru na nowy ze wzgledu na "niezgodnośc z umową". tutaj sprzedajacy przy umiejetnym postępowaniu kupujacego nie ma szans w starciu z klientem.
pozdrawiam i zyczę jak najmniej usterek w kupowanych narzędziach zarówno kupujacym jak i sprzedającym....
Sławek

G
JK 2009-09-06 00:00

Re:Toya

Otóż mylisz się troche Sławku;)
Nie ma w prawie handlowym czegoś takiego jak wymiana towaru na nowy, to raz. W umowie gwarancyjnej to producent zobowiązuje się na dosterczenie towaru wolnego od wad lub wymiany na nowe, jeśli nie istnieje możliwość usunięcia fabrycznej wady narzędzia.
Po drugie markety mają podpisane umowy z serwisami, czasem same wymieniają jakiś badziew tani klientowi by nie robił szumu i nie straszył innych klientów. Ale to żadnda zasada czy reguła.
Po trzecie mylisz niezgodność umowy z prawem do reklamacji, bo "niezgodność towaru z umową" orzeka serwis to raz, polega ona głownie na tym, iż dane narzędzie nie spełnia swoich podstawowych funkcji, np: klient kupił młotek udarowy który w opisie ma np 3J a w rzeczywistości 2J, lub też zamiast 800W mocy silnika pracuje z o wiele mniejszą mocą. TO jest niezgodność towaru z umową, czyli producent dostarczył towar niezdodny z instrukcją. Przyczyną może być też awaria, ale to już probem serwisu. Sprzęt który w chwili zakupu spełniał swoje przeznaczenie, czyli warunki zakupu podlega tylko rozszczeniu gwarancyjnemu jeśli uległ awarii.
PO czwarte wreszcie pomyliłeś niezgodność z tak zwaną rekojmią, czyli odpowiedzialnoscią dystrybutora(sklepu) za wadliwy towar. Ale tutaj żaden klient nie ma szans na wygraną, ponieważ to on musi udowodnić, że kupił wadliwy towar i że sklep złamał jego prawo sprzedając wadliwy towar. To teoria, w praktyce nikt tego nie stosował bo zapisy prawa tego były martwe. Stąd też z tego co słyszałem ostatnio zlikwidowano pojęcie rekojmi dystrybutora, a zwiększono możliwości reklamacji klienta. Przez co za wadliwość towaru odpowiada w tej chwili w 100% producent a nie sklep. Co skutkuje tym iż teraz tzw: rękojmia jest częścią gwarancji.

G
Sławomir Kalinowski 2009-09-07 00:00

Re:Toya

Witam:
dziekuję za odpowiedź.
W związku z tym ,że nasza dyskusja przeniosla się na tematy inne niz w wątku z poczatkurozmowy proponuje przeniesc ja do nowego:
"Reklamacje: co wiemy w temacie postępowania reklamacyjnego, oraz doswiadczenia z reklamacjami sprzętu"
pozdrawiam Slawek

1 2