Darmowa dostawa bez minimalnej kwoty zamówienia
Sprawdź
Gość: medion
2007-02-18 00:00

Husqvarna 333R vs.STIHL FS 200

jak w temacie.który model lepszy?husqvarna troszke droższa ale ma przeźroczysty zbiornik.jednak bardziej przemawia do mnie stihl.wypowiedzcie sie co wy byście wybrali i dlaczego
Gość: pierścionek
2007-03-07 00:00

Re:Husqvarna 333R vs.STIHL FS 200

polecam stihla, sam zakupilem rok temu kose fs 120, huskwarna drozsza ale gorsza- moja opinia oczywiscie, jesli chodzi o pilarki to husqvarna wymiata ale kosy stihl ma lepsze. mam kilkadziesiat arow trawy do koszenia w sadzie i na podworku i nie lubie sie bawic kilka dni z tym, moja technika to zaczac rano i tego samego dnia skonczyc, mam fs 120 i kosze nia wszystko, wysokie trawy, zwykle trawniki, maliny, scierniska nia jechaalem, wujkowi ziemniaki kosilem, obcinalem bez sasiada wiszacy nad moim plotem(po zalozeniu tarczy) i powiem ze nie czulem zeby miala dosc, dodam ze taka mam metode ze zawsze kupuje nowe elektronarzedzia albo spalinowe i poki gwarancja je obejmuje daje im maxymalnie w kosc ale ta kosa to moj zakup roku, wiec polecam fs 200 zwlaszcza ze jest jeszcze lepsza od mojej;) sasiad robi w drogówce i tez stihlem sobie raz na ile kosi, nie wiem jaki to model ale znacznie ciszej chodzi od mojej i wyglada na mocna maszyne:)
Gość: marek akol
2007-03-08 00:00

Re:Husqvarna 333R vs.STIHL FS 200

jednak wybrałem husqvarne
Gość: marek akol
2007-03-08 00:00

Re:Husqvarna 333R vs.STIHL FS 200

jednak wybrałem husqvarne
Gość: doctor
2007-03-22 00:00

Re:Husqvarna 333R vs.STIHL FS 200

hmm.
ja osobiście mam model hqv 333r ,w porównaniu do stihla jest modelem profesionalnym ,widziałem jak goście z firmy utrzymójącej zieleń że koszą taki kosami ,dlatego też kupilem ,troszkę droższa ,ale nie żałuje ,jest lekka ma dużą moc 2,2 km,aluminiowy karter ,wysoką podpórkę pod uchwytem ,sama wygoda i sprawność ,ps mam 0,5 ha terenu do koszenia i sprawdza się za.....e
Gość: Marcin
2007-06-11 00:00

Re:Husqvarna 333R vs.STIHL FS 200

Witam.
Rowniez mam 333R.
Polecam,po zalozeniu noza do trawy kosi bez wysiku wysokie trawy .
Gość: pawel
2007-06-29 00:00

Re:Husqvarna 333R vs.STIHL FS 200

ja takze zakupilem kilka dni temu 333r i musze powiedziec ze spisuje sie b,borze nie ma zadnych spadkow mocy a skosilem nia okolo 0.5h w ciagu 2 dni
Gość: sobel
2007-06-29 00:00

Re:Husqvarna 333R vs.STIHL FS 200

w sklepie huskwarny sprzedawca potraktowal mnie i nietylko mnie jakby mu niezalezalo na klijecie byl arogancki i beszczelny a mialem juz kupic 333r ale mnie wk...il i wyszedlem na cale szczescie w moim miescie sa dwa sklepy i kupilem ja tam gdzie moglem sie dowiedziec o wszystkie szczegoly jakie chcialem i obsluga byla mila
kosa tnie naprawde super nuz ktory dostalem wyprobowalem juz na gestych zaroslach ktorych wyrosly w moim lesie 0.5.m albo wyzsze
Gość: sobel
2007-06-29 00:00

Re:Husqvarna 333R vs.STIHL FS 200

co sie tyczy sthila to model fs 200 jest chyba porownywalny do 333r ale niema takich udogodnien jak husqwarna poza tym w husqwarnie jets silnik nowej generacj x tohrk czy jakos tam i podczas pracy na malych czy duzych obrotach nie czuc spadku mocy niby sthil lepszy jako kosa spalinowa ale wybralem po dlugim namysle husqwarne 333r ktora jest teraz w promocj do zcerwca za 1839zl model profi 2.2km stihl fs350 profi tez chyba ma 2.2km ale cena jest sporo wyzsza
poza tym ta kosa jest dosc lekka jak na swoje parametry
Gość: rzemyk90
2007-09-19 00:00

Re:Husqvarna 333R vs.STIHL FS 200

Witam.
Od ponad roku (maj 06)posiadam osobiscie kose spalinowa STIHLA FS 120. Mam do koszenia okolo 2,5 - 3 ha ( w tym hektar parku ) Glownie co mam do koszenia to trawy zielone ozdobne niskiego wzrostu, nastepnie wieksze twarde i bardzo geste trawy, rozniez sie znajdzie obszar chwastow i zarosli do pasa , a nawet krzaki do sciecia. Ogolnie na czym pracuje to glowica zylkowa do traw a do wiekszych spraw uzywam trojzebu ktorego zmieniam w 30 sekund a nawet mniej. Trudno mi powiedziec ile kosze w ciagu roku, ale 10-15 litrow tygodniowo to wypalam bez niczego. Ogolnie bym powiedzial , ze mozna kose fs 120 nazwac profi , a nie uni bo tak stihl zdecydowal, ale mowa jest o fs 200 gdzie juz ta kosa jest profesonalna. Bardzo wiele kosilem i nie bylo problemow z przegrzaniem silnika czy cos takiego, jak ja juz dobry humor i mam dzien do koszenia zaczynam o 7-8 rano, dobre sniadanie, 3 x banka po 5 litrow wahy, i tak kosze przez caly dzien az do wieczora (jedna 10 minutowa przerwa na obiad), tak pozno o ile jeszcze widze, i to nie jest zwykle koszenie , tylko zapier**lanie ile tylko jest mocy, kosa praktycznie caly czas pracuje pod maxymalnym obciazeniem,a manetka od gazu caly czas na max i nic nie schodzi od tankowania do tankowania, malo tego jeszcze zdaza mi sie kosic w takie dni w bezwietrzne upaly, silnik byl az tak goracy ze czulem tylko smrod plastikow, a przekladnia katowa parowala kiedy miala na sobie mokra trawe, i praktycznie nic sie nie dzialo. Bardzo wiele ja przekosilem i jestem jak nariaze z niej zadowolony, drugi sezon mi trzyma, i jest ok. Usterki jakie mialem to urwalem fajke od swiecy ( po prostu jest za krotki kabel to raz, a dwa to ta fajka jest dziwnie zbudowana i nie ma miejsca zeby ja odsunac od swiecy na czas odkrecania jej, nie wiem jak jest w innych kosach ale ja tak mialem ) i zapowietrzajacy sie uklad paliwowy , to jeszcze zdaza sie dosyc czesto, nie wiem dlaczego mi sie zapowietrza, po prostu musze nie dopuscic do skonczenia sie paliwa w baku, inaczej sie zapowietrzy, i musze sie troche napompowac pompka , a zeby pompka zaciagnela to musi korek od baku byc odkrecony, bo inaczej nie zalapie, a jak juz odpali to musze chwile poczekac az zalapie obroty(czasami to trwa 2-3 minuty), u kumpla w kosie nie ma takich objaw jak u mnie, pompnie ze 3 razy i pali normalnie, a ja musze pompowac ze 20 albo i wiecej, moze mam jakis paproch ,albo zle wyregulowany gaznik, nie wiem)a tak ogolnie to jest ok . Po jednym moim sezonie rozebralem silnik , zdjelem cylinder, zeby sprawdzic zuzycie, patrze na tlok , jakies 20-30 procent zuzycia, patrze na cylider, i widze juz wycierajacy sie nicasyl pod oknem ssacym ;/ NIe wiem , moze dlatego ze tak duzo kosze, a moze dlatego ze jest slaba jakosc tych elementow. W przyszlosci planuje zamontowac tarcze do ciecia drzewa od wiekszych modeli FS , wiem ze nie pasuje srednica mocowania bo jest roznica 25 i 20 mm ale ja dotocze podkladke redukujaca te srednice i powinno byc git. Powinna obalac drzewka o srednicy plyty cd rom , mam nadzieje ze mocy nie zbraknie, a tak a propo mocy, to zaluje ze nie kupilem mocniejszej , bo mimo ze 1,8 konia mi jakos tam wystarcza ale juz nie mam zapasu mocy, wiec silnik pracuje na max obiazeniu, ale juz modelem fs 120 mozna naprawde sporo zrobic, dla amatorow i dla ludzi majacy mala dzialke ktora kosza raz na miesiac to w zupelnosci wystarczy , nawet fs 85 nie bedzie miec roboty.Wiec FS 200 , czyli ponad 2 konny model powinien sie znakomicie sprawowac. Pozdrawiam.
Gość: nowy
2008-05-24 00:00

Re:Husqvarna 333R vs.STIHL FS 200

kupiłem kose stihla fs 120 miesiąc temu , ponieważ jestem totalnym laikiem w tych sprawach a sam szukałem opiniii to opowiem o moich spostrzeżeniach. do tej pory miałem podkaszarkę boscha elektryczną combi z najmocniejszym silnikiem . kosiło sie jako tako , jak zaniedbałem i trawa poszła do góry to podkaszarka stawała , wypadało z dołu kółko z żyłką itp . w tym roku zalało mnie działke i trawa strasznie porosła , wiedziałem że z tą podkaszarka nie dam rady i zakupiłem stihla fs 120. no i jestem w szoku , różnica w koszeniu jest taka że hej , w życiu się nie spodziewałem . mam 3000 metrów do koszenia a mysle że tą kosą można kosić i hektar . nie ma problemu że kosa nie idzie , staje czy w ogóle . na samej żyłce można kosić pół metrową trawe, a po założeniu trójzęba to już w ogóle . jak się kosi to jest bardzo duży komfort ze względu na jej moc , to co kosiłem przedtem przez cały dzień to teraz bez przesady w 3 godziny. stosuje firmowy olej i go polecam. jedyne co tej kosie moge zarzucić to to że jest głośna . te nowe silniki 4 -mix są cichsze ale nie są tak bezobsługowe . tutaj lejemy benzyne z olejem i heja . naprawde polecam , myśle nawet że dla tych moich 3000 metrów to kogłem kupić słabszy model ale miałem przypływ kasy i nie wiedziałem że fs 120 jest taka mocna ( myslałem nawet o fs 200 :-)) ) jeżeli ktoś mysli o zakupie sprzętu dobrego z którym naprawde ma się ochote kośić to polecam . wymiana żyłki na trójząb to faktycznie minutka roboty . jeszcze raz polecam i mam nadzieje że komuś pomogłem w wyborze . pozdrawiam J.B.
Gość: tomek88
2008-07-11 00:00

Re:Husqvarna 333R vs.STIHL FS 200

lepiej mieć mały zapas mocy, bo wtedy maszyna dłużej pożyje. poza tym możemy znacznie skrócić czas pracy. pozdro:)
Gość: kuba
2009-08-14 00:00

Re:Husqvarna 333R vs.STIHL FS 200

A ja od 13 lat używam kosy oleomac, i jest świetna. Moj błąd ze ja pozyczylem, a uzytkownik zatarl przekladnie kątową, bo nie uzywal smaru i musialem ją zezłomowac... ale kupilem kierujac sie doswiadczeniem oleomaca 775 master we wroclawiu za niecale 2400 z moca 2,8KM. na razie pracuje miesiac bezawaryjnie i jestem z niej bardzo zadowolony, polecam. Nie wglebiajac sie w szczegoly, system antywibracyjny, duza glowica i nóż, rewelacja. mam tez pilarke ej marki, ale nie wyrobilem sobie jeszcze zdania, póki co bez zastrzezen
Gość: lucky
2010-04-21 21:14

Re: Husqvarna 333R vs.STIHL FS 200

każdy ma stihl;a a kosi husqvarna
Gość: krawiec
2010-06-27 23:55

Re: Husqvarna 333R vs.STIHL FS 200

właśnie zakupiłem używaną FS 200 i pierwsze wrażenie super jutro ją konkretnie przetestuję do porównania mam 343r którą zaledwie tydzień temu troszku pokosiłem wiec mam nadzieję że 200 nie będzie dużo gorsza.
Strona 1 z 2