Tysiące produktów w super cenach
Sprawdź
Gość: Jarek
2006-02-13 00:00

Elektronarzędzia.

Wszystkie elektronarzędzia obecnie produkowane dla majsterkowiczów są wysokiej klasy, jednakże problem leży w trwałości. Jestem inż mechanikiem, konstruktorem z wyksztłacenia i zawodu. Problem polega na tym że obecnie większość owych elektronarzędzi wykorzystuję tworzywa sztuczne jako samą konstrukcję, natomiast dawniej tworzywa sztuczne nie dysponowały takimi właściwościami jak dziś, stąd w starszych narzędziach konstrukcja jest metalowa i na ogół na łożyskach tocznych z tego powodu dawniejsze narzędzia są bardziej trwałe niż produkowane obecnie (oczywiście mwóię o tych dla majsterkowiczów). Mimo że tworzywa sztuczne posiadają dziś bardzo dobre parmetry techniczne to jednak nie są tak wytrzymałe jak metale, aczkolwiek istnieją tworzywa o parametrach wręcz porównywalnych (a czasem nawet lepszych) z metalami to są to jednak materiały bardzo drogie niejednkrotnie droższe od samych metali stosowanych w elektronarzedziach profesjonalnych (piszę metale ale w rzeczywistości są to na ogół stopy metali). Ogólnie większość elektronarzędzi nawet tych tylko dla majsterkowiczów będzie pracowało długo jeżeli je będziemy używali z głową!!! (dostosywali sposób używania do ich możliwości). Na ogół lepiej kupować narzędzia większej mocy ponieważ oprócz tego że lepiej się nimi pracuję to mają masywaniejszą konstrukcję (niestety tworzywo sztuczne) dotyczy to samej konstrukcji jak i przekładni - istnieje prosta zależnośc mniejsza moc, mniejsze siły a co za tym idzie gorszy materiał lub mniesze średnice, grubości zębów itd. Mogę jedynie dać kilka porad by takie narzedzia pracowały długo: pracując nowym elektronarzędziem należy go obserować np. jak zachowuję się pod obciążeniem (jak się nagrzewa) jeżeli przy danej czynności bardzo sie rozgrzewa to należy stoswać mniejszą siłę nacisku (mniejsza siła skrawania), nowe elektronarzedzia należy również używać "oszczędnie" czyli tak by ich nie przeciazać. Czynności jakie wykonujemy należy robić z głową (powtórzę to - "słaba" wiertarka przy dużych otworach wymaga rozwieracnia wstępnego, "słaba" wyrzynarka wolniejszego posuwu przy cięciu itd). Nieco upraszczając elektronarzędzia o mocy 500-600 Wat należy na ogół traktować jako "słabe" i delikatnie się z nimi obchodzić, mówiąc krótko nie przeciążać (aczkolwiek niezpułenie to jest tak ponieważ nie ma tutaj reguły, ten podział nie jest taki jednoznaczny ale dla większości narzędzi prawidłowy - dla niektórych czynnosci 500 Wat będzie mało a dla innych aż za dużo)). Na zużycie eksploatacyjne nie ma rady ale można przedłużyć im zycie stosując smary tam gdzie się powinno jen używać ( OCZYWISCIE PROSZę NIE ROZBIERAć I NIE SMAROWAć ELEKTRONARZEDZI NA GWARANCJI - JEżELI PRODUCENT TEGO NIE WAYMAGA - PONIEWAZ STRACICIE PAńSTWO GWARANCJE!!!!!) i utrzymując w czystości otwory wentylacyjne. Elektronarzedzia są produkowane do konkretnych czynności i ich szybkie zużycie przy zastosowaniu do czynności przewidzianych przez producenta na ogół nie świadczy o tym że są wadliwie wyprodkowane ale mówiąc krótko świadczy to o naszej nie wiedzy do czego takie narzedzia można stosować i jak się nim posługiwać. Jeżeli ktoś przecina blachę 10 mmm szlifierką do cięcia o mocy 300 400 Wat, to proponuję od razu takie elektronarzedzie wyrzucić - NIE MOZE BYC MOWY BY ONO TO WYRZYMAłO - i jeżeli ono się spali to tylko dlatego że nie mamy zielonego pojęcia o czynności którą wykonujemy i jaka jest potrzebna do tej czynności moc. Lepiej kupować produkty zanych firm ze względu na dostępność częsci zamiennych czyli mówiąc krótko serwis (co wcale nie oznacza że produkty tych mniej znanych firm są gorsze - i jeżeli ta mniej znana firma ma serwis i można kupić częsci zamienne to należy się zastanowić czy nie kupić produkt mniej znanej ale niewątplwie produkt ten będzie tańszy). Podstawową sparwą przy kupnie elektronazędzia jest określenie co nimi będziemy robili i dostosować owo narzedzie do naszych potrzeb. Wsród znanych firm należy wymienić Metabo, Bosch, Makita, De Walt, Hilti, wspomnieć należy równiez o naszej rodzimej Celmie ona również produkuję wspaniałe eletronarzedzia które trwałością napewno dorównują jeżeli nie przewyższaja narzedzi owych znanych firm (sam mam Celme już 25 lat - przeżyła trzy budowy domów, dwa garaże i kilka remontów, szczerzę mówiąc chciałem ją kiedyś zepsuć by usprawiedliwić przed żoną kupno nowej wiertarki i muszę przynać że nie udało mi się to, poza tym rozbierałem ją wielokrotnie i musze przyznać że trzeba naprawdę dużo samozoparcia by ją uszkodzić). Firmy te na ogół dzielą elektronarzędzia na profesjonalne i dla majsterkowiczów i jeżeli kupujemy narzędzie profesjonalne i ono zaraz nam się psuję to pozostaję jedno - poczytać sobie o czynnościach które wykonujemy o sposobie używania owego narzędzia bo niewątpliwie zepsucie owego narzedzia jest naszą winą. Poza tym warto wpsomnieć jeszcze o jednej rzeczy narzędzia dla profesjonalistów będą służyły tylko do określonych czynności i nie należy się spodziewać się zwięksonej ich funkcjonlności natomiast te dla majsterkowiczów mają na ogół zwiększoną funkcjonalność (kosztem trwałości ale dla majsterkowiczów jest to wystarczająca trwałość). Jeżeli ktoś miesza zaprawe wietraka o mocy 500 Wat (profesjonalną) to są małe szanse że jej nie zepsuję, mówiąc krótko po prostu ma duże szanse że ją spali i jest to jaknajbardziej prawidłowe zachowanie takiego narzedzia - jego moc nie wystarcza do takiego zastosowania, przekładnie zapewne nam wytrzymaja takie obciążenie ale silnik nie. Silnik jest liczony na pewne minmialne obroty które zapewniają mu wymagany dla pracy przepływ powietrza jeżeli go obciążymy ponad normę to nie dość że powoduję to zwiększone obciązenie silnika (czyli wydziela się wiecje ciepłą - większe natężenie prądu) to dodatkowo wskutek spadku obrotów będzie mniejszy przepływ powietrza czyli niewystarczające chłodzenie, tego żaden silnik elektryczny nie wytrzyma. Warto dodać że moce podawane na elektronarzędziach są mocami nominalnymi czyli tymi pobieranymi z sieci natomiast na elemecnie roboczym moc efektywna wynosi około 50 - 80 % mocy niminalnej, dodatkowo jeżeli prędkośc obrotową regulujemy poprzez system elektroniczny to musimy sobie zdawać sprawę że maxymalną dostępną moc uzyskujemy jedynie przy maksymalnych obrotach, im bardziej zmniejszamy obroty tym bardziej zmniejszamy moc na elemencie roboczym poza tym nie dość że mamy mniejszą moc (małe obroty powodują jednocześnie mniejsze chłodzenie przez przepływ powietrza i nie należy przy tych mniejszych obrotach stosować dużych obciążeń ponieważ owe narzedzie zniszczymy, warto powiedzieć że niejednokrotnie uruchomienie narzedzia z najmniejszymi obrotami i długotrwałe utrzymywanie owych obrotów może spodować spalenie silnika co również jest rzeczą normalną - ogólnie mniesze obroty mniejsze obciążenie - NIE DOTYCZY TO NARZęDZI MAJąCYH PRZEKłADNIE MECHANICZNE - KILKUBIEGOWYCH - TAM JEST WPROST PRZECIWNIE MNIEJSZE OBROTY POWODUJA WIęKSZY MOMENT OBROTOWY NA NARZEDZIU A CO ZA TYM IDZIE MOżNA JE WIęC BARDZIEJ OBIąZAć). MIESZANIE ZAPRAWY JEST JEDNYM Z NAJWIęKSZYCH OBCIążEń JAKIEMU MOZE BYć PODDANE NARZęDZIE I TO Z WIELU POWODóW NIE TYLKO ZE WZGLęDU NA POJaWIACą SIę TUTAJ wielkość OBCIąZENIa ALE JEGO KIERUNEK, ZMIENNOść ITP, WIęC PROSZę SIę NIE DZIWIć żE ELEKTORNARZEDZIA TE DLA MAJSTERTKOWICZóW TEGO NIE WYTRZYMUJą MAJA DO TEGO PełNE PRAWO. Na koniec powiem że pewne ELEKTROnarzędzia można przerabiać zastępując plastik metalem (JEZELI SIE TO OPłACA - CZASOWO I FINANSOWO, NA OGOL Są TO ZMUDNE DłUBANINY) - ALE TO MOGA JEDYNIE ROBIC LUDZIE MAJACY WIEDZE (TEORIA I PRATKYKA) i przed wszystkim myślacy - WSZELKIE PRZERóBKI BEZ GRUNTOWNEJ ZNAJOMOśCI ZASAD KONSTRUKCJI TAKICH NARZEDZI NAPEWNO SKONCZA SIE TRAGICZNIE DLA ICH UZYTKOWNIKA. Takie działanie mogą podejmowac ludzie znajacy zasady konstruowania, działania elektronarzędzi, technologi obróbki metali i znający właściwości materiałów (metali) i połaczeń (np spaw "źle" znosi drgania) TO ZE UDA NAM SIE POSKłaDAC TAKIE NARZęDZIE WCALE NIE ZANCZY ZE ONO BęDZIE DZIAłAłO PRAWIDłOWO (SAMO ZACHOWANIE OSIOWOśCI przy małej ilości dostępnej przestrzeni W NIEKTRóYCH PRZYPADKACH JEST TAK ZłOZONE ZE PO PROSTU NIE OPłACA SIę TEGO ROBIć).Poza tym producenci nie dopuszczają przeróbek więc jeżeli coś przerobicie to musicie się liczyć z konskewncjaMI swej niewiedzy i błedów a niejEdnokrotnie możecie w wyniku tego ulec wypadku - DLATEGO OWE PRZEROBKI MOGą DOKONYWAć TYLKO I WYłACZNIE LUDZIE MAJąCY WIEDZę I PRAKTYKę.
Gość: Marcin
2006-02-15 00:00

Re:Elektronarzędzia.

Czy Elektropneumatyczna wiertarka Kress PH 500 (500W) będzie dobrym rozwiązaniem do wiercenia (amatorskiego)w żelbetonie, czy może jest zasłaba? Może lepszy będzie Skil 1755 (650W)? Chciałbym nabyć dobry sprzęt na długie lata.
Gość: LOLO
2006-03-30 00:00

Re:Elektronarzędzia.

Wszystkie elektronarzędzia obecnie produkowane dla majsterkowiczów są wysokiej klasy, jednakże problem leży w trwałości. Jestem inż mechanikiem, konstruktorem z wyksztłacenia i zawodu. Problem polega na tym że obecnie większość owych elektronarzędzi wykorzystuję tworzywa sztuczne jako samą konstrukcję, natomiast dawniej tworzywa sztuczne nie dysponowały takimi właściwościami jak dziś, stąd w starszych narzędziach konstrukcja jest metalowa i na ogół na łożyskach tocznych z tego powodu dawniejsze narzędzia są bardziej trwałe niż produkowane obecnie (oczywiście mwóię o tych dla majsterkowiczów). Mimo że tworzywa sztuczne posiadają dziś bardzo dobre parmetry techniczne to jednak nie są tak wytrzymałe jak metale, aczkolwiek istnieją tworzywa o parametrach wręcz porównywalnych (a czasem nawet lepszych) z metalami to są to jednak materiały bardzo drogie niejednkrotnie droższe od samych metali stosowanych w elektronarzedziach profesjonalnych (piszę metale ale w rzeczywistości są to na ogół stopy metali). Ogólnie większość elektronarzędzi nawet tych tylko dla majsterkowiczów będzie pracowało długo jeżeli je będziemy używali z głową!!! (dostosywali sposób używania do ich możliwości). Na ogół lepiej kupować narzędzia większej mocy ponieważ oprócz tego że lepiej się nimi pracuję to mają masywaniejszą konstrukcję (niestety tworzywo sztuczne) dotyczy to samej konstrukcji jak i przekładni - istnieje prosta zależnośc mniejsza moc, mniejsze siły a co za tym idzie gorszy materiał lub mniesze średnice, grubości zębów itd. Mogę jedynie dać kilka porad by takie narzedzia pracowały długo: pracując nowym elektronarzędziem należy go obserować np. jak zachowuję się pod obciążeniem (jak się nagrzewa) jeżeli przy danej czynności bardzo sie rozgrzewa to należy stoswać mniejszą siłę nacisku (mniejsza siła skrawania), nowe elektronarzedzia należy również używać oszczędnie czyli tak by ich nie przeciazać. Czynności jakie wykonujemy należy robić z głową (powtórzę to - słaba wiertarka przy dużych otworach wymaga rozwieracnia wstępnego, słaba wyrzynarka wolniejszego posuwu przy cięciu itd). Nieco upraszczając elektronarzędzia o mocy 500-600 Wat należy na ogół traktować jako słabe i delikatnie się z nimi obchodzić, mówiąc krótko nie przeciążać (aczkolwiek niezpułenie to jest tak ponieważ nie ma tutaj reguły, ten podział nie jest taki jednoznaczny ale dla większości narzędzi prawidłowy - dla niektórych czynnosci 500 Wat będzie mało a dla innych aż za dużo)). Na zużycie eksploatacyjne nie ma rady ale można przedłużyć im zycie stosując smary tam gdzie się powinno jen używać ( OCZYWISCIE PROSZę NIE ROZBIERAć I NIE SMAROWAć ELEKTRONARZEDZI NA GWARANCJI - JEżELI PRODUCENT TEGO NIE WAYMAGA - PONIEWAZ STRACICIE PAńSTWO GWARANCJE!!!!!) i utrzymując w czystości otwory wentylacyjne. Elektronarzedzia są produkowane do konkretnych czynności i ich szybkie zużycie przy zastosowaniu do czynności przewidzianych przez producenta na ogół nie świadczy o tym że są wadliwie wyprodkowane ale mówiąc krótko świadczy to o naszej nie wiedzy do czego takie narzedzia można stosować i jak się nim posługiwać. Jeżeli ktoś przecina blachę 10 mmm szlifierką do cięcia o mocy 300 400 Wat, to proponuję od razu takie elektronarzedzie wyrzucić - NIE MOZE BYC MOWY BY ONO TO WYRZYMAłO - i jeżeli ono się spali to tylko dlatego że nie mamy zielonego pojęcia o czynności którą wykonujemy i jaka jest potrzebna do tej czynności moc. Lepiej kupować produkty zanych firm ze względu na dostępność częsci zamiennych czyli mówiąc krótko serwis (co wcale nie oznacza że produkty tych mniej znanych firm są gorsze - i jeżeli ta mniej znana firma ma serwis i można kupić częsci zamienne to należy się zastanowić czy nie kupić produkt mniej znanej ale niewątplwie produkt ten będzie tańszy). Podstawową sparwą przy kupnie elektronazędzia jest określenie co nimi będziemy robili i dostosować owo narzedzie do naszych potrzeb. Wsród znanych firm należy wymienić Metabo, Bosch, Makita, De Walt, Hilti, wspomnieć należy równiez o naszej rodzimej Celmie ona również produkuję wspaniałe eletronarzedzia które trwałością napewno dorównują jeżeli nie przewyższaja narzedzi owych znanych firm (sam mam Celme już 25 lat - przeżyła trzy budowy domów, dwa garaże i kilka remontów, szczerzę mówiąc chciałem ją kiedyś zepsuć by usprawiedliwić przed żoną kupno nowej wiertarki i muszę przynać że nie udało mi się to, poza tym rozbierałem ją wielokrotnie i musze przyznać że trzeba naprawdę dużo samozoparcia by ją uszkodzić). Firmy te na ogół dzielą elektronarzędzia na profesjonalne i dla majsterkowiczów i jeżeli kupujemy narzędzie profesjonalne i ono zaraz nam się psuję to pozostaję jedno - poczytać sobie o czynnościach które wykonujemy o sposobie używania owego narzędzia bo niewątpliwie zepsucie owego narzedzia jest naszą winą. Poza tym warto wpsomnieć jeszcze o jednej rzeczy narzędzia dla profesjonalistów będą służyły tylko do określonych czynności i nie należy się spodziewać się zwięksonej ich funkcjonlności natomiast te dla majsterkowiczów mają na ogół zwiększoną funkcjonalność (kosztem trwałości ale dla majsterkowiczów jest to wystarczająca trwałość). Jeżeli ktoś miesza zaprawe wietraka o mocy 500 Wat (profesjonalną) to są małe szanse że jej nie zepsuję, mówiąc krótko po prostu ma duże szanse że ją spali i jest to jaknajbardziej prawidłowe zachowanie takiego narzedzia - jego moc nie wystarcza do takiego zastosowania, przekładnie zapewne nam wytrzymaja takie obciążenie ale silnik nie. Silnik jest liczony na pewne minmialne obroty które zapewniają mu wymagany dla pracy przepływ powietrza jeżeli go obciążymy ponad normę to nie dość że powoduję to zwiększone obciązenie silnika (czyli wydziela się wiecje ciepłą - większe natężenie prądu) to dodatkowo wskutek spadku obrotów będzie mniejszy przepływ powietrza czyli niewystarczające chłodzenie, tego żaden silnik elektryczny nie wytrzyma. Warto dodać że moce podawane na elektronarzędziach są mocami nominalnymi czyli tymi pobieranymi z sieci natomiast na elemecnie roboczym moc efektywna wynosi około 50 - 80 % mocy niminalnej, dodatkowo jeżeli prędkośc obrotową regulujemy poprzez system elektroniczny to musimy sobie zdawać sprawę że maxymalną dostępną moc uzyskujemy jedynie przy maksymalnych obrotach, im bardziej zmniejszamy obroty tym bardziej zmniejszamy moc na elemencie roboczym poza tym nie dość że mamy mniejszą moc (małe obroty powodują jednocześnie mniejsze chłodzenie przez przepływ powietrza i nie należy przy tych mniejszych obrotach stosować dużych obciążeń ponieważ owe narzedzie zniszczymy, warto powiedzieć że niejednokrotnie uruchomienie narzedzia z najmniejszymi obrotami i długotrwałe utrzymywanie owych obrotów może spodować spalenie silnika co również jest rzeczą normalną - ogólnie mniesze obroty mniejsze obciążenie - NIE DOTYCZY TO NARZęDZI MAJąCYH PRZEKłADNIE MECHANICZNE - KILKUBIEGOWYCH - TAM JEST WPROST PRZECIWNIE MNIEJSZE OBROTY POWODUJA WIęKSZY MOMENT OBROTOWY NA NARZEDZIU A CO ZA TYM IDZIE MOżNA JE WIęC BARDZIEJ OBIąZAć). MIESZANIE ZAPRAWY JEST JEDNYM Z NAJWIęKSZYCH OBCIążEń JAKIEMU MOZE BYć PODDANE NARZęDZIE I TO Z WIELU POWODóW NIE TYLKO ZE WZGLęDU NA POJaWIACą SIę TUTAJ wielkość OBCIąZENIa ALE JEGO KIERUNEK, ZMIENNOść ITP, WIęC PROSZę SIę NIE DZIWIć żE ELEKTORNARZEDZIA TE DLA MAJSTERTKOWICZóW TEGO NIE WYTRZYMUJą MAJA DO TEGO PełNE PRAWO. Na koniec powiem że pewne ELEKTROnarzędzia można przerabiać zastępując plastik metalem (JEZELI SIE TO OPłACA - CZASOWO I FINANSOWO, NA OGOL Są TO ZMUDNE DłUBANINY) - ALE TO MOGA JEDYNIE ROBIC LUDZIE MAJACY WIEDZE (TEORIA I PRATKYKA) i przed wszystkim myślacy - WSZELKIE PRZERóBKI BEZ GRUNTOWNEJ ZNAJOMOśCI ZASAD KONSTRUKCJI TAKICH NARZEDZI NAPEWNO SKONCZA SIE TRAGICZNIE DLA ICH UZYTKOWNIKA. Takie działanie mogą podejmowac ludzie znajacy zasady konstruowania, działania elektronarzędzi, technologi obróbki metali i znający właściwości materiałów (metali) i połaczeń (np spaw źle znosi drgania) TO ZE UDA NAM SIE POSKłaDAC TAKIE NARZęDZIE WCALE NIE ZANCZY ZE ONO BęDZIE DZIAłAłO PRAWIDłOWO (SAMO ZACHOWANIE OSIOWOśCI przy małej ilości dostępnej przestrzeni W NIEKTRóYCH PRZYPADKACH JEST TAK ZłOZONE ZE PO PROSTU NIE OPłACA SIę TEGO ROBIć).Poza tym producenci nie dopuszczają przeróbek więc jeżeli coś przerobicie to musicie się liczyć z konskewncjaMI swej niewiedzy i błedów a niejEdnokrotnie możecie w wyniku tego ulec wypadku - DLATEGO OWE PRZEROBKI MOGą DOKONYWAć TYLKO I WYłACZNIE LUDZIE MAJąCY WIEDZę I PRAKTYKę.
ale oslawiony gniot blaucraft psuje sie nieraz zaraz po wlaczeniu, bo to PROFESSIONAL DLA NAIWNYCH >>>>>>>>>
Gość: BORDO
2007-10-03 00:00

Re:Elektronarzędzia.

bO BUBLE BLAUCRAFT WYTWAQRZANE SA W POLNOCNOKOREANSKICH LAGTRACH ZA POL MOSECZKI RYZU DZIENNIE. SA TO PSEUDONARZEDZIA DLA IDIOTOW - REKLAQMACJI ( NIE MYL) Z REKLAMA ) JEST HUUUUUUUUK !
Strona 1 z 1