Zgłoszenie do moderacji

Re: kupno kosy spalinowej

Ja nie pracowałem ani jedną ani drugą. Huske lubie, zawsze chciałem miec huske i kupiełem 357XP. Teraz dokupiłem stare solidne Jonseredy 535 3,1KM. Używam ich na budowie. Dałem za dwa 500zł więc mi ich nie szkoda. Mam porównanie 357XP i Shindaiwy 490. Ta druga bardziej poręczna. Pierwsza moc ogromna, bardziej zaawansowana technicznicznie. Niezawodność, obydwie bez zarzutu. http://www.pilarz.net.pl/viewtopic.php?f=62&t=1844 Tu masz dyskusje odnosnie Sh. 452S O tyle o ile kosy ta firma...